„Może sprzedaż, może dzierżawa, a może sami będziemy rozwijać tę przestrzeń”
O komunalizację działek z zabytkową zabudową na Łasztowni miasto stara się od lat, lecz jest problem w relacjach z Ministerstwem Obrony Narodowej, a dokładniej zarządzającymi tymi terenami spółkami wchodzącymi w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Prezesi spółek nie chcą się pozbyć atrakcyjnych działek na rzecz samorządu.
Na spotkaniu z dziennikarzami prezes PGZ Adam Leszkiewicz zapewnił, że zna temat i zaznaczył że obecnie prowadzone są analizy, jak lepiej zagospodarować teren na Łasztowni. Dodał, że dał spółce Gryf Nieruchomości dwa miesiące na opracowanie planu działania.
– Rozmawiamy na ten temat już od wielu miesięcy, bo samorząd wyraża zainteresowanie Łasztownią. Cielętnik już dzisiaj działa jako instytucja kultury, a z drugiej strony cały teren jest atrakcyjny i wielofunkcyjny w zakresie życia społecznego. My patrzymy na ten teren biznesowo. Zastanawiamy się, który wariant jest najkorzystniejszy. Wszystkie możliwości są na stole i nie przesądziliśmy żadnego kierunku. Możemy mówić o dzierżawach, o sprzedaży, a może nie sprzedamy tego terenu i będziemy rozwijać naszą cywilną nogę. Zależało mi, żeby poznać intencję magistratu, poznać ten teren i poznać intencję zarządu spółki. Co prezes Gryf Nieruchomości chce zrobić? Rozmawiamy o tym, będziemy podejmować decyzje odnośnie do kierunku zmian – powiedział Adam Leszkiewicz. – Jest to miejsce z ogromnym potencjałem, ale wymagające też gigantycznych nakładów finansowych.
Przełomu w tej sprawie nie widać. Przypomnijmy, że sam Piotr Krzystek w programie „Studio wSzczecinie.pl” mówił, że w tym temacie kończy mu się cierpliwość, a obiekty będące częścią dawnego kompleksu rzeźni miejskiej popadają w ruinę.
Konferencja nt. SAFE przyciągnęła przedsiębiorców
Konferencja Regionalne Forum Przemysłu Zbrojeniowego zgromadziła w Północnej Izbie Gospodarczej liczne grono gości. Dyskutowano o bezpieczeństwie, infrastrukturze, programie SAFE, local content i strategii regionalnych przedsiębiorców na współpracę z Polską Grupą Zbrojeniową.
– Nie mamy już czasu na zmarnowanie. Trzeba wziąć się do działania. Firmy z Pomorza Zachodniego będą mogły przedstawić swoje możliwości i oferty, a polska armia będzie mogła pozyskiwać nowe możliwości i nowe zdolności. PGZ będzie komunikować o swoich potrzebach. Mowa o sektorze przemysłowym, ale nie tylko, także o usługach czy transporcie – mówił Stanisław Wziątek, wiceminister obrony narodowej.
Adam Leszkiewicz podkreślił, że Szczecin „jest nieoczywistym” miastem, jeżeli chodzi o dyskusję na temat współpracy firm i Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Wskazał także, że na spotkanie do Szczecina przyjechały nawet firmy z Wielkopolski.
– Mamy porty, zakłady chemiczne, gazoport i setki silnych firm, które są idealnym kooperantem dla Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Przedsiębiorcy są świadomi nieprzewidywalności czasów, ale wiemy także, że niepewność związana choćby z wojną w Ukrainie czy konfliktem na Bliskim Wschodzie nie może rozchwiewać naszych codziennych decyzji i zabierać nam przestrzeni do rozwoju – mówiła Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej. – Z programu SAFE płyną do Polski konkretne pieniądze. Mamy także duże finansowanie na rozwój np. gospodarki morskiej, o czym świadczy choćby to, że szczecińska stocznia Wulkan realizuje kontrakty z Polską Grupą Zbrojeniową.
Program SAFE został przyjęty kilka tygodni temu. Do Polski trafi 180 miliardów złotych.
Komentarze