Niedzielne zmagania w ramach eliminacji do turnieju Invest in Szczecin Open przyniosły szczecińskim kibicom mieszane uczucia. Z czteroosobowej grupy biało-czerwonych, która wybiegła na korty, tylko Filip Pieczonka zdołał wywalczyć awans do decydującej fazy walki o turniej główny.

Reprezentant Polski, zaproszony do rywalizacji dzięki dzikiej karcie, sprawił niemałą niespodziankę. Jego łupem padł faworyzowany Carlos Sanchez Jover. Zwycięstwo 7:5, 6:3 robi wrażenie. Po meczu mówił przede wszystkim o swoich problemach ostatnich dni. 

– Obawiałem się nieco o swoje zdrowie, ponieważ po powrocie złapałem lekkie zapalenie płuc i przez kilka dni leżałem w łóżku, całkowicie rezygnując z gry – tłumaczył tenisista.

– Sam mecz był dla mnie sporym wyzwaniem, ale adrenalina zrobiła swoje, a kibice także przyszli, by dać mi mocne wsparcie. Grało mi się naprawdę bardzo dobrze, dlatego cieszę się, że zdołałem to domknąć w dwóch setach – opisał mecz Pieczonka.

Kolejna weryfikacja umiejętności 22-latka nastąpi już w poniedziałek na korcie centralnym o godzinie 13:00. Batalia z Ukraińcem Nikitą Mashtakovem (który wcześniej wyeliminował Gonzaleza Fernandeza 7:5, 6:1) zadecyduje o awansie do głównej drabinki.

Niestety, pozostali polscy tenisiści pożegnali się z rywalizacją na etapie pierwszej rundy. Niezwykle wyczerpujący, ponad dwugodzinny bój stoczył Marcel Zieliński (rozstawiony z numerem 10). Pomimo triumfu w inauguracyjnej partii po tie-breaku, w dwóch kolejnych musiał uznać wyższość Kaia Wehnelta. Niemiecki gracz posłał w całym meczu aż 19 asów serwisowych i wygrał cały pojedynek 6:7(4), 6:2, 6:2. Z marzeniami o awansie równie szybko pożegnał się obdarowany dziką kartą Jan Chłodnicki, przegrywając z zajmującym 342. pozycję w rankingu ATP Amerykaninem Dalim Blanchem 2:6, 0:6. Powodów do radości nie miał również szczecinianin Oliwier Sterniczuk, który uległ Ivanowi Gakhovowi 3:6, 2:6. Los naszych rodaków podzielił Pavlos Tsitsipas, młodszy brat słynnego Stefanosa, kończąc swoją przygodę z kwalifikacjami w niedzielę.

Początek nowego tygodnia to nie tylko decydujące starcia eliminacyjne na kortach 1 i 2 (start od godziny 11:00), ale również inauguracja turnieju głównego. Harmonogram zakłada, że nie wcześniej niż o godz. 15:00 na plac gry wejdzie Kacper Knitter, by zmierzyć się z czeskim przeciwnikiem Martinem Krumichem. Z kolei status Meczu Dnia zyskało spotkanie Alana Ważnego z grającym z numerem trzecim Niemcem Tomem Gentzschem, zaplanowane na godzinę 19:00 lub później.