Pracownicy wykonujący zawody medyczne na podstawie umów cywilnoprawnych dla szpitala przy ulicy Unii Lubelskiej w Szczecinie otrzymali niepokojące pismo, z którego wynika, że szpital znalazł się w finansowych tarapatach.
„Ze względu na aktualną sytuację ekonomiczno-finansową szpitala możliwe będzie zapłacenie 50% kwoty wystawionej na umowie powyżej 20 tysięcy złotych. Reszta świadczenia zostanie zapłacona w późniejszym terminie, prawdopodobnie 30 dni od wystawienia faktury” – czytamy w dokumencie.
Dyrektor placówki stwierdza w piśmie, że sytuacja szpitala jest trudna, ale ma to charakter systemowy. Placówka zapewnia, że nie ma mowy o kryzysie permanentnym.
„Podmioty lecznicze funkcjonują obecnie w warunkach szczególnej presji kosztowej, przy jednoczesnym obowiązku zapewnienia pacjentom nieprzerwanego dostępu do świadczeń” – czytamy. „Aktualne problemy mają charakter systemowy. Szpital nie może pozwolić sobie na to, by przejściowe problemy z płynnością finansową skutkowały brakiem podstawowych produktów leczniczych” – napisał dyrektor szpitala. W piśmie do pracowników zaznaczono kilkukrotnie, że placówka nie kwestionuje faktur i zapewnia, że zobowiązania zostaną wypłacone w możliwie szybkim terminie. Szpital zaznacza jednocześnie, że takie sytuacje z opóźnioną wypłatą części świadczeń mogą zdarzać się częściej.
O sprawie jako pierwsze poinformowało Radio Super FM. Magdalena Knop, rzeczniczka placówki przy ul. Unii Lubelskiej potwierdza prawdziwość pisma. Placówka na dniach ma wydać także oficjalne oświadczenie.
– Chciałabym wyraźnie podkreślić, że to czasowe przesunięcie części wynagrodzeń osób pracujących kontraktowo. Terminowo wypłacona zostanie kwota do 20 tysięcy złotych oraz 50% pozostałej należności. Pozostała część będzie regulowana w ciągu około 30 dni. Wszystko to jest związane z aktualną sytuacją finansową szpitala. Musimy odpowiedzialnie zarządzać pieniędzmi, a dyrektor naczelny robi wszystko, by sytuację ustabilizować – tłumaczy Magdalena Knop.
– Otrzymane pismo jest dla nas bardzo niepokojącym sygnałem dotyczącym sytuacji finansowej szpitala. Na tym etapie nie chcemy jednak formułować żadnych ocen, wskazywać odpowiedzialnych ani przypisywać komukolwiek winy czy złej woli. Zależy nam przede wszystkim na uzyskaniu od dyrekcji pełnej i rzeczowej informacji o przyczynach obecnej sytuacji, jej rzeczywistej skali oraz przewidywanym czasie jej trwania. Sam szpital wskazuje bowiem, że problemy mogą mieć charakter powtarzalny i występować również w kolejnych miesiącach – komentuje Hubert Bogacki, wiceprezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.
Jak nieoficjalnie dowiedział się portal wSzczecinie.pl, nie tylko szpital przy Unii Lubelskiej martwi się o płynność finansową. Budżety na ostatni kwartał 2026 roku są mocno analizowane także w innych placówkach w Szczecinie.
Komentarze