– Za nami pierwsze operacje, bardzo dobre wyniki i większa precyzja. Bardzo daleko posunięta nowoczesność i precyzja przekazu obrazu. To naprawdę wielki postęp i większa dostępność dla naszych pacjentów do operacji z użyciem nowoczesnego systemu – podkreśla prof. Marcin Słojewski, dyrektor ds. lecznictwa, kierownik Kliniki Urologii i Onkologii Urologicznej na Pomorzanach.
Szpital kupił wcześniej system robotyczny starszej generacji. Nowy Da Vinci to jednak większa wydajność i szybszy procesor, co zapewnia sprawniejsze przetwarzanie danych oraz płynniejszą pracę operatora.
– To przyszłość dla szpitala i przyszłość dla pacjentów – mówi dr n. med. i n. zdr. Marcin Sygut, dyrektor naczelny szpitala. – Dzięki temu możemy stworzyć robotyczne centrum kliniczne, które będzie w pełni obsługiwało pacjentów w zakresie chirurgii, urologii i ginekologii. Będziemy mogli też szkolić specjalistów.
Pomogą w tym dwie konsole operatorskie, które pozwalają na jednoczesny udział dwóch chirurgów w zabiegu. Nowością jest też technologia Force Feedback, dzięki której chirurg może fizycznie odczuwać opór tkanek, co zwiększa bezpieczeństwo i precyzję operacji.
– To fantastyczna ewolucja poprzedniego systemu, która zapewnia nam, chirurgom, znacznie większy komfort pracy. Pozwoli nam też na dostęp do kolejnych generacji nowych narzędzi, które będą lada moment gotowe. Na pewno przyczyni się do dalszego popularyzowania naszego ośrodka w regionie jako przodującego w zakresie nowoczesnych technik operacyjnych – mówi dr Krzysztof Kaseja, kierownik Klinicznego Centrum Operacji Robotycznych USK2 PUM w Szczecinie.
Robot kosztował blisko 20 mln zł. Jego zakup był możliwy dzięki pieniądzom z Krajowego Planu Odbudowy. W Polsce jest tylko 5 urządzeń Da Vinci 5, a na całym świecie – 360.
Komentarze