Prawdziwa historia
Na inaugurację DWF wybrano obraz oparty na prawdziwej historii 17-latki, która po wielu ucieczkach z domu dziecka, została umieszczona w zakładzie poprawczym. Olka (w tej roli Zofia Domalik) wciąż próbuje odnaleźć swoją matkę, a czas, który ma dla siebie, poświęca na bieganie. Nadzieję na pozytywną zmianę w swym życiu dostrzega wówczas, gdy Andrzej (Adam Cywka) i Irena (Jowita Budnik) zabierają ją z ośrodka do siebie na miesięczne „wakacje”. Mieszkają blisko jej dawnego domu rodzinnego, dlatego dziewczyna wierzy, że uda jej się wreszcie dowiedzieć czegoś o matce.
Szczecin z okien tramwaju
Film jest mocnym dramatem ukazującym zasady, jakie panują w poprawczaku, stosunki między personelem a dziewczynami, które do niego trafiają. Zdjęcia powstawały w Świdnicy, Wałbrzychu oraz Szczecinie. Na ekranie widzimy m.in. okolice dworca głównego PKP, szczecińską Wenecję, główna bohaterka jedzie też tramwajem wzdłuż Wałów Chrobrego. Film został dofinansowany przez Zachodniopomorski Fundusz Filmowy „Pomerania”. O tym, jak do tego doszło, reżyserka opowiadała po seansie podczas spotkania w Klubie Delta, które prowadził Krzysztof Spór.
Nagrody w Krakowie i Gdyni
„Zawsze opowiadałam historie o ludziach, którzy nie mogli swoich opowieści wykrzyczeć, komuś ich przekazać, te dziewczyny też nie mają na to szans” – to słowa Imielskiej, która zrealizowała wcześniej m.in. dokumenty „Wytrwałość” (o amerykańskim producencie filmowym – Benie Barenholzu, który przetrwał Holocaust) oraz „Miłość i puste słowa” (o starszym człowieku opiekującym się żoną dotkniętą chorobą Alzheimera). O tych dziełach również rozmawiano, ale jednak była to dyskusja przede wszystkim o powstawaniu pokazanej fabuły oraz postaci głównej bohaterki. Zofia Domalik na niedawno zakończonym festiwalu OFF Camera w Krakowie otrzymała nagrodę za najlepszą rolę żeńską, a rok temu za debiut aktorski na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Niewątpliwie ta kreacja podnosi wartość tego obrazu.
Realia zakładów poprawczych
Reżyserka mówiła o tym z jak dużym zaangażowaniem młode aktorki (obok Domalik także m.in. Maria Sobocińska i Malwina Laska) budowały swe role, poznawały realia zakładów poprawczych w Warszawie, przebywając w nich od rana do wieczora i przygotowując się do realizacji filmu. Zapytana o to, czy „Wszystko dla mojej matki” może coś zmienić w organizacji i trybie działania poprawczaków, Imielska stwierdziła, że bardzo by chciała, aby bardziej szanowane były indywidualność i intymność wychowanek i by przyznawano im wolności osobistej. Jednak w wielu miejscach wciąż sytuacja jest taka sama, jak była. Mimo wszystko reakcje na film ze strony pracowników ośrodków były pozytywne.
Kolejne projekcje i wejściówki
Spotkanie to było transmitowane online na profilu facebookowym Dąbskich Wieczorów Filmowych i tak będzie każdego dnia przeglądu, kiedy do Szczecina będą przybywać kolejni goście. 6 października w Domu Kultury Krzemień zostaną pokazane filmy krótkometrażowe (m.in. „Mój koniec świata”) z udziałem Katarzyny Herman, która po projekcjach spotka się z publicznością, a w kolejnych dniach będzie można zobaczyć takie fabuły jak „Pan T” czy „Hejter. Sala samobójców”. Wstęp jest wolny, obowiązują bezpłatne wejściówki.
Tylu prezentów dla widzów jeszcze nie było! Koniec sezonu "Hej Szczecin" z Willi Tiede!
Komentarze
0