Główny bohater to ptak, nie-ptak, bo „inaczej wygląda, inaczej „śpiewa”. Premiera spektaklu o jego perypetiach, zatytułowanego „Toto” zaplanowana jest 30 maja, w przededniu Dnia Dziecka. Jest to druga inscenizacja tego dzieła w historii Opery na Zamku.

To historia napisana w 1981 roku przez Ernesta Brylla i Małgorzatę Goraj. Muzykę skomponował Marek Sart. Została po raz pierwszy wystawiona w Szczecinie w styczniu 1983 roku.

– Wydaje mi się, że najważniejszym przesłaniem tego spektaklu jest to, by pokazać historię, w której ktoś traktowany bardzo źle na początku, wyśmiewany i pokazywany jako niedojda, na końcu okazuje się kimś megapięknym w uniwersalnym, etycznym sensie. Będziemy rozmawiali z wami, z publicznością, ale przede wszystkim z dziećmi, ich językiem, żeby dotknąć tych kwestii, żeby ich nieco uwrażliwić, żeby miały w życiu trochę łatwiej – mówi Jacek Jekiel, dyrektor Opery na Zamku. – Mam nadzieję, że na tyle poruszymy widzów i zainteresowanie przedstawieniem będzie tak duże, że później pokażemy je także w innych miastach. Jest tego warte.

Jerzy Jan Połoński, który jest reżyserem spektaklu, stworzył już w Operze na Zamku takie inscenizacje jak „Orfeusz w piekle” oraz „Crazy For You”.

– To, co mnie najbardziej w tej bajce fascynuje, to jest ta „stadność”. Czyli to, jak się zachowuje tak zwany tłum, tak zwane miasto, tak zwani ludzie. Jest tam kilka takich zachowań, które my jako widzowie możemy oceniać negatywnie, czyli że ci ludzie są tchórzliwi, są bardzo podatni na wpływy, zachowują się jak chorągiewki, czyli tak naprawdę wybierają zawsze tę bezpieczną drogę. I w momencie, kiedy pojawia się to Toto, zaczynają się z niego też śmiać, dlatego że ktoś robi to pierwszy… – wyjaśnia.

Małgorzata Bornowska, która objęła kierownictwo muzyczne i przygotowała chór, podkreśla dużą muzyczność tej inscenizacji. 

– To jest bajka o odwadze, o przyjaźni, o przebaczeniu. Jednak bajki dla dzieci, zwłaszcza muzyczne, domagają się tego, żeby dziecko – i zresztą dorosły też – wyszedł z piosenką na ustach. Jest to spektakl mocno oparty na muzyce. Tam jest aż ponad 20 „numerów” – piosenek dla dzieci wpadających w ucho – stwierdza.

Bardzo znacząca jest sfera wizualna spektaklu. Anna Chadaj, która stworzyła scenografię oraz kostiumy, zadbała o to, by pokazać miejsce akcji tak, by widzowie odczuli, że jest to miasto „troszeczkę totalitarne”. 

– Tam pod spodem się dużo dzieje i buzuje, i postaci robią różne dziwne, czasami niemiłe rzeczy, ale bądźmy w takim lukrowanym świecie... Ten pastelowy świat, ci pastelowi ludzie żyją w betonowym, kamiennym, szarym mieście, na którym multimedia wyczarowały wszystkie możliwe kolory. W ten sposób szary świat jest zmieniany w zależności od sceny– mówi Chadaj.

W obsadzie znaleźli się m.in. Karol Drozd (autor choreografii spektaklu), Jacek Lech,Tomasz Łuczak, Bartosz Wocial i Marzena Wiencis-Mamrot. Ostatnie bilety na premierę są dostępne w kasie. Kolejne prezentacje nastąpią 1, 2 i 3 czerwca.