Magistrat jest już po pierwszych konsultacjach z mieszkańcami i radami osiedli na temat potencjalnych założeń karty.
– Obecnie przygotowujemy z nich raport, w którym znajdzie się podsumowanie wszystkich zgłoszonych uwag i oczekiwań. To dla nas bardzo ważny element, ponieważ chcemy, aby karta odpowiadała na rzeczywiste potrzeby Szczecinian – zaznacza Łukasz Kadłubowski.
Kiedy mieszkańcy mogą spodziewać się uruchomienia karty?
– Od samego początku podkreślaliśmy, że stworzenie dobrze funkcjonującej karty mieszkańca wymaga czasu. Nie chcemy wdrażać rozwiązania, które po kilku miesiącach będzie wymagało gruntownej przebudowy. Dlatego zakładamy, że realnym terminem uruchomienia Szczecińskiej Karty Mieszkańca jest rok 2028. Taki harmonogram wynika zarówno ze skali projektu, jak i z doświadczeń innych miast – informuje zastępca prezydenta Szczecina.
„Aby nie była wyłącznie symbolem”
Jak informuje radny Stanisław Kaup, który z ramienia klubu Koalicji Obywatelskiej bierze udział przy powstawaniu Szczecińskiej Karty Mieszkańca, najszersze uprawnienia powinny przysługiwać osobom płacącym podatki w Szczecinie.
– Program ma jednak uwzględniać także studentów oraz inne osoby na stałe związane z miastem. Ostateczne zasady zostaną dopracowane po analizie konsultacji społecznych. Uważam, że Karta może być jednym z ważniejszych programów miejskich najbliższych lat. Zależy mi, aby nie była wyłącznie symbolem, ale dawała mieszkańcom realne i regularnie odczuwalne korzyści. Rozważymy też bonifikatę w zakresie okresowych biletów na komunikację miejską, choć i tak obecne ceny są jednymi z najniższych w Polsce – informuje.
Dodaje przy tym, że pomysł utworzenia Szczecińskiej Karty Mieszkańca od lat zgłaszali sami Szczecinianie. O jej wdrożenie zabiegał również Łukasz Kadłubowski, który jeszcze jako radny podjął temat w 2022 roku, a dziś kieruje zespołem pracującym nad kartą.
„W skali miasta może to dotyczyć nawet kilkunastu tysięcy osób”
Jak tłumaczy zastępca prezydenta Szczecina, brak rozliczania podatku PIT w miastach, w których faktycznie żyją podatnicy, jest jednym z największych wyzwań dużych miast.
– Szczecińska Karta Mieszkańca ma być jednym z narzędzi zachęcających do rozliczania podatków właśnie w Szczecinie. To ważne, ponieważ podatki mieszkańców mają bezpośredni wpływ na możliwości finansowania miejskich usług. Dzięki nim miasto utrzymuje transport publiczny, instytucje kultury, obiekty sportowe, parki, drogi czy oświetlenie – argumentuje.
Podaje przy tym przykład. – Dziś każdy mieszkaniec Szczecina, niezależnie od wieku i niezależnie od tego, czy korzysta z komunikacji miejskiej, dokłada do funkcjonowania transportu publicznego średnio około 700 złotych rocznie. Osoby, które mieszkają w Szczecinie, ale rozliczają PIT w innym miejscu, nie uczestniczą w finansowaniu tych usług, mimo że na co dzień z nich korzystają. W skali miasta może to dotyczyć nawet kilkunastu tysięcy osób.
„Zniżki i preferencje będą tylko jednym z elementów całego systemu”
Na tym etapie magistrat nie chce i nie może jeszcze przedstawić zamkniętego katalogu zniżek.
– Naszym założeniem jest, aby karta przynosiła mieszkańcom realne korzyści. Analizujemy rozwiązania funkcjonujące w innych miastach i chcemy wybrać te, które najlepiej odpowiadają potrzebom mieszkańców stolicy Pomorza Zachodniego. Mówimy tu zarówno o ofercie przygotowanej przez miasto, jak i o współpracy z partnerami z sektora prywatnego – tłumaczy Łukasz Kadłubowski.
Jednocześnie podkreśla, że Szczecińska Karta Mieszkańca nie będzie tylko programem rabatowym.
– Ma przede wszystkim ułatwiać korzystanie z usług miejskich oraz integrować je w jednym miejscu. Zniżki i preferencje będą tylko jednym z elementów całego systemu, ale równie ważna będzie wygoda, prostota korzystania z miejskiej oferty oraz dostęp do usług i informacji z poziomu jednej aplikacji. Chcemy, aby była elastycznym rozwiązaniem, pozwalającym stopniowo integrować następne usługi i odpowiadać na zmieniające się potrzeby mieszkańców, zamiast tworzyć kolejne odrębne systemy – dodaje Łukasz Kadłubowski.
Komentarze