O pogarszającym się stanie budynku mieszkańcy alarmują od dwóch lat, ale w ostatnich miesiącach spękania były coraz bardziej widoczne. Jak mówili, „szczeliny poszerzały się na ich oczach”. Sytuacja stała się krytyczna w minioną sobotę. Mieszkańcy już w nocy wynosili swoje rzeczy, a w ciągu dnia inspektor budowlany potwierdził zagrożenie zawaleniem i wydał decyzję o wyłączeniu budynku z użytkowania. Miasto zabezpieczyło dla mieszkańców miejsca w hotelach i obiektach komunalnych ZBiLK i TBS.
– Ślizga się ten budynek, bo grunt pod budynkiem się uplastycznił. Mówienie, że drganie ulicy Hożej jest jedynym powodem problemu, jest nieprawdą – mówi Andrzej Loch, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. – Jeżeli uratujemy ściany zewnętrzne, uratujemy fundament, to co ze stropami? Nie wiem, czy te stropy na dzień dzisiejszy nie są już pochylone. Inspektor zaznaczył jednocześnie, że w tym momencie nie widzi szans na to, by mieszkańcy mogli wrócić do budynku.
Szacunkowo samo zabezpieczenie obiektu miałoby kosztować milion złotych. Mieszańcy przypominali o dziesiątkach ekspertyz, które były przez nich zamawiane, by udowodnić, że sytuacja jest poważna. Wynikać ma z nich, że blok przy ul. Hożej jest wprawiany w drgania przez próg zwalniający wybudowany podczas przebudowy ulicy Hożej.
Pytania o sytuację mieszkańców zadawał podczas komisji przewodniczący Andrzej Radziwinowicz. Najważniejsze dotyczyły zabezpieczenia potrzeb lokalowych na czas decyzji związanych z budynkiem przy Hożej 9.
– Z pełnym zrozumieniem podchodząc do tragedii mieszkańców, musimy stwierdzić, że problem należy do prywatnego podmiotu, jakim jest spółdzielnia mieszkaniowa. Nasza pomoc w stosunku do najemców komunalnych jest oczywista, ale w przypadku prywatnych właścicieli jest to wola miasta – mówiła Anna Szotkowska, zastępczyni prezydenta Szczecina.
W budynkach udostępnionych przez ZBiLK i TBS mieszkańcy będą mogli zostać przez rok.
W rozmowie z portalem wSzczecinie.pl mieszkańcy przyznali, że komisja była merytoryczna, ale ich sytuacja jest trudna.
– Baliśmy się tam o życie, ale teraz też nie jesteśmy spokojniejsi, bo nie wiemy, co z nami dalej. Jest to taki czas przejściowy, bo mieszkania od miasta wymagają przystosowania do naszych potrzeb, ale musimy sobie radzić. Chyba najtrudniejsza jest ta niepewność, co dalej – mówił nam jeden z mieszkańców.
Podczas komisji zapowiedziano, że radni nadal będą zajmować się sprawą Hożej 9. Kolejne dyskusje radnych w tej sprawie mogą się odbyć jeszcze przed wrześniową sesją.
O sytuacji mieszkańców pękającego budynku portal wSzczecinie.pl przygotował w dwie interwencje – pierwszą w styczniu, a drugą pod koniec sierpnia.
Komentarze