600 kotów w różnej formie – obrazów, figurek i maskotek. Są też trzy prawdziwe futrzaki, które dopełniają całości pełnej pasji i miłości. Tak właśnie wygląda dom doktora Daniela Jankowskiego, który swoje życie zawodowe poświęcił medycynie, a w pasję zamienił to, co kocha najbardziej, czyli koty i podróże. Lekarz niedawno wydał książkę, która właśnie puchatym czworonogom jest poświęcona.

Dla mnie kot to pełnoprawny członek rodziny”

Doktor Jankowski jest anestezjologiem i kolejnym bohaterem cyklu „Lekarze z pasją” Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie i portalu wSzczecinie.pl.

W jego domu jest całe mnóstwo kotów. Puszystych rezydentów jest trójka, ale kocich emblematów i pamiątek setki. – To pamiątki z całego świata, w tym z Argentyny i Nowego Jorku. Kilka prac stworzyłem także własnoręcznie. Kot to dla mnie tajemnica. To niesamowicie inteligentne stworzenia, mające uczucia wyższe. Każdy kot ma swój charakter i jest inny. Kieruje się instynktem i absolutnie nie zgadzam się z teorią, że są wredne, bo one nie mają w sobie takich emocji – mówi Daniel Jankowski.

Historię pełną miłości do tych czworonogów zapoczątkował kot Maciej. To futrzak sąsiadki, który ciekawsko zaczął zaglądać do nowych sąsiadów i został z nimi przez kolejnych 10 lat.

– To było zupełnie przypadkowe. Zaczął do nas zaglądać, odwiedzać i w końcu postanowił na te 10 lat ze mną zostać. Rozumieliśmy się idealnie. To była więź, w której rozumiałem każdy rodzaj miauknięcia. No i jak to bywa, dom stał się domem kota, a nie moim. Bo to tak właśnie jest, że to nie kot jest twój, ale ty jesteś kota. Teraz gospodarzem jest 16-letni kot Ambroży. Dla mnie kot to pełnoprawny członek rodziny – mówi nasz rozmówca.

Książka o kotach, ale nie tylko. Trafi do kocich kawiarni na całym świecie

Podróże i koty to właśnie największe miłości i pasje doktora Daniela Jankowskiego. Znalazł sposób na ich idealne połączenie. Podczas wędrówek po świecie poszukiwał wyjątkowych, kocich historii i gadżetów. I tym sposobem jego dom wypełnia około 600 wyjątkowych pamiątek w różnych, kocich odsłonach.

Lekarz wydał niedawno książkę – „Wędrówka ścieżką życia” – w której dzieli się swoimi wspomnieniami z podróży, przemyśleniami na temat życia i historiami o kotach. Narracja przypomina prywatną opowieść w formie pamiętnika.

Chciałem, aby moje kocie pamiątki zostały zarchiwizowane, aby coś zostało po mnie. Długo nie miałem na to pomysłu, szczególnie, że nie pamiętam historii każdej przywiezionej rzeczy. I tak zacząłem pisać i w sumie zamiast o figurkach, to historia zaczęła się o moim pierwszym kocie Macieju, podróży do Afryki i tak pisałem o kotach, ludziach i miejscach – opowiada autor. – Podczas mojej ostatniej podróży do Australii przeżyłem zatrzymanie krążenia i tydzień leżałem na intensywnej terapii. Miałem dużo szczęścia, że trafiłem na dobrych ludzi. I wtedy udowodniłem sobie, że nawet po takim przeżyciu mogę tę książkę skończyć.

Publikacja jest dostępna w księgarniach, ale można na nią natrafić także w innych zakątkach świata. Doktor Jankowski podczas swoich podróży zostawia egzemplarze w kocich kawiarniach na całym świecie.

Moją książkę poza Polską, można znaleźć także w Japonii, dokładniej w trzech kocich kawiarniach. Kto wie, może uda się z nią dotrzeć w inne zakamarki świata. Tłumaczenie i rozpowszechnienie jej na świecie to wielkie marzenie, ale jak gdzieś będę, to na pewno moja książka tam zostanie – mówi lekarz.

Materiał zrealizowany przy współpracy z Okręgową Izbą Lekarską.