Siatkarki LOTTO Chemika Police zakończyły sezon Tauron Ligi. Rozgrywki obfitowały zarówno w dobre występy, jak i niespodziewane porażki, a w decydującym dwumeczu zespół musiał uznać wyższość Metalkas Pałacu Bydgoszcz. W spotkaniu rozegranym w Enea Arenie Policzanki przegrały 1:3. Po tym rezultacie pewnym stało się 8. miejsce Chemika na zakończenie ligowego sezonu.

Mimo niepowodzenia, trener Dawid Michor podkreśla, że drużyna ma duży potencjał rozwojowy. Zespół został zbudowany w oparciu o młode zawodniczki, które dopiero zdobywają doświadczenie na najwyższym poziomie rozgrywek.

– Postawiliśmy na dziewczyny młode i perspektywiczne, wiedząc o tym, że mogą nie być gotowe na tu i teraz, i że mogą w trudnych momentach potrzebować więcej wyrozumiałości, że tak powiem i tak też było – oceniał Michor. – Ja absolutnie nie mogę mieć pretensji do nikogo. Klub stworzył nam doskonałe warunki do tego, żebyśmy mogli się rozwijać, a dziewczyny były w pełni zaangażowane w każdy proces szkoleniowy i przyjmowały z wielką pokorą każdą lekcję, którą otrzymywaliśmy, przyjmowały pracę oraz odpowiedzialność.

Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że kluczowa dla dalszego rozwoju zespołu będzie stabilizacja formy, która przy tak młodym składzie wymaga czasu i cierpliwości. Jednocześnie zaznaczył, że sytuacja organizacyjna klubu uległa poprawie po wcześniejszych problemach związanych z odejściem głównego sponsora.

W opinii trenera, jeśli obecny kierunek pracy zostanie utrzymany, drużyna w kolejnych sezonach może skuteczniej rywalizować o wyższe miejsca w tabeli.