Ten teatr ma swoich stałych, bardzo licznych fanów. Nie zawiedli oni także w ostatni piątek (16 stycznia), wypełniając całą widownię podczas premiery spektaklu „Nie dzwońcie do mnie, sam zadzwonię”. Ta inscenizacja szczególnie zainteresuje tych, którzy lubią wątki sensacyjne, skrzyżowane z refleksją wręcz egzystencjalną. Tym razem Teatr Nie Ma zaprasza nas do udziału w dość niezwykłym „śledztwie”, które wyreżyserowała Tatiana Malinowska-Tyszkiewicz.

Akcja tej opowieści rozgrywa się w ciągu jednej nocy, a zatem scena przez cały czas pogrążona jest w ciemności. Aktorzy przemieszczają się po niej, używając m.in. latarek, co uwypukla atmosferę niedopowiedzenia i niepewności. W takiej aurze błąka się jak we mgle główny bohater przedstawienia – Kleinman (w tej roli Artur Liwuś). Ten skromny, trochę bojaźliwy człowiek zostaje zaskoczony zadaniem, które zostaje mu powierzone, a właściwie narzucone… Ma odegrać istotną rolę w poszukiwaniach zbrodniarza, który od pewnego czasu dokonuje w okolicy kolejnych morderstw i mimo wysiłków różnych służb, wciąż pozostaje nieuchwytny. 

Kleinman stara się wywiązać z tej „funkcji”, lecz przede wszystkim stara się samemu nie zginąć, a tymczasem peregrynacja po mrocznych zaułkach miasta raczej potęguje jego strach, zwłaszcza że spotyka po drodze różne, dość groteskowe postacie (w tych rolach widzimy Anetę Banaś-Brejt, Patryka Borowego, Nikodema Góralskiego, Piotra Karczyńskiego, Patryka Majchera, Mikołaja Matusewicza oraz Anetę Prucnal). W poszczególnych scenach otrzymujemy zarówno niezłą dawkę grozy, jak i humoru (głównie czarnego), chociażby wówczas gdy Kleinman rozmawia z prostytutką, która okazuje się być „trochę” inna niż pozornie by się wydawało.

Twórcom spektaklu udało się zatem sugestywnie wyrazić zagubienie głównego bohatera i tragikomiczny charakter relacji między bohaterami. W tej kryminalnej psychodramie ukazana jest m.in. kwestia tego, jak cienka bywa granica między łowcą a obiektem polowania… Warto dodać, że ruch sceniczny przygotowała Dominika Liwuś, a autorem wizualizacji, które wzbogacają przekaz, jest Patryk Borowy. 

Już wkrótce zapowiadane są kolejne premiery na scenie przy ul. Szwoleżerów 18A, a tymczasem w piątek, 23 stycznia o godz. 20.00 w siedzibie teatru będzie można obejrzeć spektakl pt. „Strzępy” (wstęp wolny).