Szczeciński Park Krajobrazowy Puszcza Bukowa daje wręcz nieograniczone możliwości planowania wolnego czasu. Znajdą tu dla siebie coś zarówno miłośnicy przyrody, jak i historii. Nasza propozycja to pięć miejsc: zarówno tych znanych, jak i tych mniej oczywistych.

Uroczysko Mosty, czyli puszczańskie mosty donikąd

Trzy betonowe konstrukcje w środku lasu: mosty, wiadukty, które kończą się nagle. To jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w Puszczy Bukowej, mimo że znajduje się poza szlakami. Uroczysko Mosty zaznaczone jest na dobrych mapach: najprościej trafić tu od ul. Smoczej w szczecińskich Podjuchach. Za autostradą A6 trzeba skręcić w brukowaną drogę, a potem – za strzelnicą – w prawo. Pierwszego mostu, największego, trzeba wypatrywać po lewej stronie. Kolejne dwa są mniej więcej w stumetrowych odległościach od siebie. 

Przez lata pojawiało się wiele teorii, o co chodzi z mostami. Był więc pomysł, że był to tor do nauki jazdy, albo że mogła tędy biec kolejka wywożąca kredę z jednej z pobliskich kopalni. Żadna z nich jednak nie miała potwierdzenia i była mocno naciągana. Był to tzw. „ogródek saperski”: to tu niemieccy saperzy uczyli się, jak wysadzać w powietrze tego typu obiekty. Mosty zostały najprawdopodobniej wybudowane w latach 30. ubiegłego wieku, a nietypowy poligon dla saperów działał aż do II wojny światowej. 

Uroczysko Mosty jest niezwykle malownicze latem, kiedy tonie w zieleni, albo jesienią, kiedy buki mają najbardziej kolorowe liście. Ale warto też wybrać się tu zimą lub wczesną wiosną, bo wtedy wszystkie konstrukcje są najlepiej widoczne. Ważne: konstrukcje mostów nie są w żaden sposób zabezpieczone. Najbezpieczniej podziwiać je, bez wchodzenia na same budowle, szczególnie tę najwyższą.

fot. K. Świerczyńska

Głaz Krajoznawców: największy, ale wcale nie najbardziej znany

Choć znajduje się w pobliżu jednego z najpopularniejszych szlaków i choć jest jest największym głazem narzutowym w Puszczy Bukowej - niewiele osób do niego dociera. Zejście do głazu jest dzikie, ale warto wiedzieć, że przed wojną prowadziła do niego specjalna dróżka. Mowa o Głazie Krajoznawców, nazywanego także Osmykańcem. Jego obwód to imponujące 17,5 metra, a wysokość 2,7 m. 

Aby dojść do głazu, trzeba zejść z głównego szlaku. Głaz znajduje się niedaleko Drogi Górskiej, czyli żółtego szlaku. Można do niego dojść od strony osiedla Bukowego albo od polanki rekreacyjnej przy popularnym i dobrze znanym Głazie Serce Puszczy (przy Drodze Kołowskiej). Wybierając się na wycieczkę warto zaplanować odpoczynek i ognisko (jest wyznaczone miejsce) przy wspomnianym Sercu Puszczy.

Lokalizacja: 53.3423647N, 14.6644844E.

fot. K. Świerczyńska

Kwitnące magnolie i żółte łąki

To właśnie teraz, w maju, Ogród Dendrologiczny w Glinnej wygląda najpiękniej. To rozległy park mieszczący się w puszczy, gdzie znajduje się ponad 850 roślin. Wiele z nich, w tym spektakularne magnolie i różaneczniki, teraz kwitną: to głównie one przyciągają w maju do ogrodu prawdziwe tłumy. 

Warto wiedzieć, że arboretum to też kwitnące drzewa owocowe, w tym stare odmiany jabłoni. To także połacie łąk, które w maju zamieniają się w żółte dywany mniszka lekarskiego: i tu rzecz, o której mało kto wie. Kwiaty mniszka, z których przyrządza się tradycyjny syrop (miodek mniszkowy) można w ogrodzie zbierać i zabrać ze sobą.

Ogród Dendrologiczny w Glinnej im. prof. Jerzego Tumiłowicza jest czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00-18.00 oraz w weekendy w godzinach 10.00-19.00. Zwiedzanie arboretum jest bezpłatne. Przy ogrodzie znajduje się darmowy parking, ale też cała strefa rekreacyjno-edukacyjna, także z miejscem na ognisko czy grilla. 

fot. K. Świerczyńska

 Źródliskowa Buczyna, czyli najbardziej dziki rezerwat

Jeśli ktoś nie lubi tłumów, a takich można się spodziewać w majowe, pogodne weekendy w Ogrodzie Dendrologicznym w Glinnej, warto obrać kurs na miejsce, które znajduje się tuż obok, a wielce prawdopodobne, że nie spotka się tam nikogo, lub tylko nielicznych turystów. To jeden z puszczańskich rezerwatów, czyli Źródliskowa Buczyna. Powstał w 1956 roku, a dziś jest prawdopodobnie najmniej uczęszczanym i dzięki temu najbardziej dzikim rezerwatem w Puszczy. Prowadzi przez niego niebieski szlak, ale nie w każdym miejscu jest dobrze oznaczony: warto kierować się mapą. 

Rezerwat zachwyca klimatem - strumyki i źródliska sprzyjają bujnej roślinności, w tym np. rzadkiej gwiazdnicy bagiennej, ale też znanej konwalii każdemu majowej, która właśnie zaczyna kwitnąć. Od strony Ogrodu Dendrologicznego przy rezerwacie znajduje się głaz narzutowy z tablicą upamiętniającą leśnika dr. Jerzego Jackowskiego. Rada: rezerwat najlepiej odwiedzić nim na dobre zacznie się sezon na komary (wówczas bez dobrego środka odstraszającego owady lepiej nie wchodzić na szlak).

fot. K. Świerczyńska

Tunel kolejki, czyli tajemnice okolic Szmaragdu

Jezioro Szmaragdowe zna chyba każdy Szczecinianin. Ale nie każdy wie, jakie skarby kryją okolice słynnego jeziorka. Jedno z nich może być celem spaceru pełnego zaskoczeń i niespodzianek. 

Na tych terenach były dawniej dwie kopalnie kredy i margla: kopalnia cementowni w Żelechowej (to ta kopalnia została zalana i w jej miejscu jest dziś Jezioro Szmaragdowe) i druga kopalnia – kopalnia kredy pobliskiej cementowni Stern, czyli kopalnia Friedensburg. To pozostałości tej drugiej kopalni kryją się poza szlakami i to właśnie one są celem naszej propozycji na wycieczkę. To tunel kolejki wywożącej urobek z kopalni, kanał transportowy kolejki oraz most podtrzymujący kolejkę. Miejsce dzikie jest, porośnięte bluszczami i poprzecinane powalonymi drzewami. To dodaje mu tajemniczości i uroku. Tunelem, charakterystycznym wąwozem i pod mostkiem można przejść.

Najłatwiej dojść tu od ulicy Grabowej idąc wzdłuż torowiska (trzeba skręcić w prawo w ścieżkę tuż za wiaduktem kolejowym, aby dojść do miejsca, gdzie znajduje się mostek) lub skręcając w ścieżkę za szlabanem tuż za Grotą (trzeba zejść z żółtego szlaku).

fot. K. Świerczyńska