Miniony weekend był trudny pod kątem emocji związanych z rocznicą Rzezi Wołyńskiej. W sobotę temat był szeroko dyskutowany, a historyczne wydarzenia zdają się rezonować jeszcze mocniej ze względu na napięte relacje polsko-ukraińskie. W tym czasie poruszający post opublikował ks. Tomasz Kancelarczyk, czyli założyciel Bractwa Małych Stópek i organizator „Marszu dla życia”. Ksiądz opisał jak wspiera ukraińskie domy dziecka, mimo trudnych relacji między narodami. "To moja zemsta" – opisał swoje przemyślenia.

Siostra z Charkowa poprosiła o pomoc

Wiadomość od znanego szczecińskiego duchownego zaczyna się od anegdoty sprzed lat.

"W oświęcimskim obozie zagłady słyszałem świadectwo starego Żyda, który wspominał te straszne czasy. Opowiadał, jak sądząc, że za chwilę skończy się jego życie, swoim paznokciem wyrył na ścianie słowo, przesłanie, testament, a brzmiało ono w języku jidysz ...nekome, czyli zemsta. Dzisiaj, dalej opowiadał, mam pięcioro dzieci, dwadzieścia wnuków i jeszcze więcej prawnuków i to jest moje nekome, to jest moja zemsta" – napisał ksiądz.

"W przeddzień upamiętnienia ofiar ludobójstwa nacjonalistów ukraińskich, zadzwoniła do mnie siostra zakonna, orionistka z Charkowa z błagalną prośbą o pomoc w postaci mleka i kaszek dla ukraińskich dzieci. Było jej bardzo trudno mnie o to prosić, słyszałem to w jej drżącym głosie. Proszę księdza, pudełko mleka kosztuje 200 hrywien, a ukraińska matka na jedno dziecko otrzymuje na miesiąc 800, jest im bardzo ciężko. Siostry każdego dnia muszą odmawiać pomocy tym kobietom, bo same nie mają czym się podzielić. One nie mają, ale my Darczyńcy Fundacji Małych Stópek, jeszcze mamy" opisał trudną sytuację ukraińskich domów pomocy i domów dziecka.

"Dzisiaj te mleko i kaszki pakuję na paletę, która zakonnym busem wyruszy w trasę, aby pokonać blisko 2000 km i być pokarmem dla ukraińskich dzieci, tak dla ukraińskich dzieci. Robię to, pamiętając o polskich wołyńskich dzieciach mordowanych przez UPA na wiele okrutnych sposobów, których moja wrażliwość nie pozwala mi ich wymieniać" – dodał ksiądz. "Wiecie co czuję, gdy układam tę stertę z mlecznych pudełek? Czuję miłosierdzie, mimo wszystko, mimo Wołynia, mimo tego całego ukraińskiego okrucieństwa, i tak parafrazując tego Żyda czuję, że to jest moja nekome, to jest moja zemsta" – zakończył ksiądz Kancelarczyk.

Duchowny zaapelował jednocześnie o wsparcie i miłosierdzie lub… milczenie, jeżeli taka działalność nie jest zgodna z wartościami czytających wiadomość.

Nie wszyscy zrozumieli przesłanie duchownego ze Szczecina

Post księdza Tomasza Kancelarczyka wywołał szeroką dyskusję na forum Fundacji Małych Stópek. Zazwyczaj mocno wspierany duchowny, tym razem spotkał się z szeregiem negatywnych komentarzy, które wprost sugerowały, że ze strony polskich organizacji nie powinno być żadnego wsparcia dla Ukrainy.

– Szkoda, że w zachodniej Ukrainie tańce i balety trwają w najlepsze, a własnych dzieci karmić nie chcą. Wiedzą za to, jak gloryfikować banderyzm. Bogaci Ukraińcy bawią się w Polsce w najlepsze, ale nawet nie myślą o wsparciu swoich – czytamy.

– Od lat wspierałam i promowałam działalność Małych Stópek. Współczuję Ukraińcom, szczególnie tym najbiedniejszym. Boli jednak, gdy my ofiarowujemy im pomoc, życzliwość, troskę, a w zamian słyszymy teksty pełne nienawiści i otrzymujemy gloryfikację zbrodniarzy, którzy bestialsko mordowali Polaków – napisała inna internautka.

– Cel fundacji jest inny – pomaganie kobietom, które są w ciąży lub urodziły, i mają trudna sytuację tu w Polsce. Sam ksiądz napisał, że teraz trzeba uzupełnić zapasy dla naszych dzieci i co za chwilę znowu ksiądz wyśle na Ukrainę, bo ktoś zadzwoni? – czytamy dalej.

Pojawiały się ostrzejsze komentarze, ale także głosy poparcia.

Dziecko to dziecko. Obojętnie które, nie powinno być głodne. Dobrze ksiądz robi – czytamy.

Fundacja Małych Stópek to jedna z największych organizacji pro-life w Polsce. Codziennie pomaga potrzebującym samotnym matkom oraz rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji. Ks. Kancelarczyk znany jest także z organizacji Marszu dla Życia i Procesji z relikwiami świętych.