Mowa o 12 milionach złotych, które Szczecin otrzymał w ramach unijnego dofinansowania na budowę wiaduktu na ulicy Pomorskiej. Budowla ma pomóc w rozładowaniu zatorów, które tworzą się w stronę Ronda Łupaszki i na ulicy Struga w stronę Węzła Kijewo.
Kierowcy od dawna czekają na likwidację przejazdu kolejowego w ciągu ul. Pomorskiej w Dąbiu. Ruch pociągów jest tutaj bardzo intensywny, szlaban często opuszczony, a kolejki samochodów czekających na przejazd bardzo długie. Z tych względów szansa na dofinansowanie unijne była tutaj większa niż w przypadku wiaduktu na ul. Jagiellońskiej.
 
- Szlaban na tym przejeździe zamyka się dość często, ponieważ jest tam aż osiem torów. Wiadukt sprawi, że kierowcy nie będą musieli czekać aż przejadą pociągi - mówi Arkadiusz Marchewka, wiceminister infrastruktury.

Nad torami kolejowymi planowany jest trzyprzęsłowy wiadukt o długości 157 metrów. Trzeba będzie też zbudować 26-metrowy most żelbetowy nad rzeką Płonią. Na skrzyżowaniu z ul. Letnią zaplanowano rondo. Skrzyżowania z ulicą Miłą i Jesienną zostaną wykonane z drogami wspomagającymi.

Szczecinowi udało się uzyskać dofinansowanie w niemal maksymalnej możliwej kwocie, czyli 12 mln zł. W ramach konkursu „Poprawa bezpieczeństwa na skrzyżowaniach kolejowo-drogowych, w tym ich przebudowa na skrzyżowania dwupoziomowe” do rozdania było łącznie 861 mln zł.
 
Przypomnijmy, że przy poprzednim naborze PKP PLK zakwestionowała wyniki szczecińskich konsultacji dotyczących przejazdu w Dąbiu. Urzędnicy załączyli wówczas protokół z konsultacji, mimo że nie był wymagany, a w nim znajdowały się również pojedyncze głosy sprzeciwu mieszkańców. To wystarczyło organizatorom konkursu, by ocenić, że nie ma zgody społecznej na budowę wiaduktu.
 
O otrzymaniu dofinansowania poinformowali w social mediach radni Koalicji Obywatelskiej, w tym wiceprezydent Marcin Biskupski, który już pół roku temu informował, że miasto ponownie aplikuje o środki na inwestycje. 
 
- To pierwszy, kluczowy krok do budowy wiaduktu na Pomorskiej. Najważniejsza informacja dla kierowców: dzięki tym środkom przetarg ruszy już lada moment. Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku. Inwestycja będzie realizowana w formule „Zaprojektuj i wybuduj". Wykonawca, który wygra przetarg, najpierw stworzy finalny projekt, a potem od razu wjedzie na plac budowy z ciężkim sprzętem - komentuje radny KO Wojciech Dorżynkiewicz.