Koszt inwestycji wyniósł blisko 10 milionów euro, z czego 50 procent to dofinansowanie z Unii Europejskiej. Prace budowlane zakończyły się w listopadzie 2025 roku, ale od tego czasu były prowadzone testy, ćwiczenia i szkolenia personelu. Co nowe oświetlenie zmieni w praktyce?
W ubiegłym roku było 10 dni, w których lotnisko w Goleniowie nie obsłużyło żadnej operacji i 16 dni, w których samoloty musiały czekać na poprawę warunków pogodowych. Teraz tego typu sytuacje mają zostać ograniczone do zera.
– Na lotnisku niekontrolowanym pilot może wykonać jedno podejście do lądowania i jeżeli mu się to nie uda, musi odejść na lotnisko zapasowe. W przypadku lotniska z naszym systemem, liczba podejść wzrasta do trzech. Linia lotnicza, która chce uruchomić bazę, też musi mieć pewność, że jej samolot wróci tutaj na noc, a nie poleci do sąsiada. To budowanie pewności. Moim zdaniem podstawowy argument do rozmów z liniami lotniczymi – tłumaczy Maciej Dziadosz.
Operacyjne uruchomienie nowego systemu świetlnego umożliwi pilotom zmierzającym do lotniska w Goleniowie bezpieczne lądowanie przy niższej podstawie chmur (100 stóp zamiast 200) oraz mniejszej widoczności wzdłuż drogi startowej (300 metrów zamiast 550) i możliwość startu przy widzialności 120 m.
Goleniowski pas startowy jest trzecim o takich parametrach w Polsce. Do realizacji inwestycji potrzeba było wykorzystać przewody energetyczne o łącznej długości około 155 km. Mimo to, dzięki wykorzystaniu technologii LED, koszt oświetlenia infrastruktury lotniczej spadnie o 20 procent.
Nowe oświetlenie nawigacyjne spełnia wymagania EASA. Projekt obejmował dostawę i montaż systemu oświetlenia, w skład którego weszły m. in. oprawy oświetlenia nawigacyjnego na drodze startowej, oprawy PAPI, oświetlenia nawigacyjnego dróg kołowania, podświetlane oznakowanie pionowe.
Komentarze