– Współczesne malarstwo polskie jest dziś niezwykle różnorodne i właśnie ta różnorodność wydaje się jego największą siłą. Nie ma jednego dominującego nurtu. Artyści bardzo indywidualnie opowiadają o świecie, emocjach, relacjach społecznych czy własnych doświadczeniach – diagnozuje Małgorzata Buca.
Organizatorzy zakładają, że Szczecin odbuduje swoją markę jako miejsce, które daje przestrzeń sztukom wizualnym i animuje przestrzeń do jej dialogu z odbiorcami. Jednak nowe otwarcie Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego jest też szansą dla twórców, którzy zgłoszą się na pierwszą edycję po dłuższej przerwie.
– Festiwal zawsze był ważnym miejscem prezentacji współczesnego malarstwa i mamy nadzieję, że ponownie stanie się przestrzenią odkrywania twórców, o których będzie głośno w kolejnych latach – mówi Małgorzata Buca.
Kuratorka dodaje, że organizatorom zależy na odkrywaniu wyróżniających się postaw twórczych.
– Festiwal ma być miejscem odkrywania wyrazistych, indywidualnych postaw. Zależy nam na pokazaniu nowych głosów i nowych energii w polskim malarstwie, szczególnie młodego pokolenia twórców, którzy odważnie budują własny język artystyczny. Bardzo ważny jest dla nas także dialog pokoleń oraz konfrontacja doświadczeń artystów uznanych z debiutantami. Właśnie takie spotkania często tworzą najciekawsze napięcia artystyczne i inspirują do nowych poszukiwań – podkreśla Małgorzata Buca.
Na festiwal można zgłosić do 3 prac w dowolnej technice. Nie mogą być one wcześniej nagradzane i powinny powstać w ciągu dwóch ostatnich lat. Szczegóły zgłoszeń znajdują się na stronie organizatora: https://fpmw.szczecin.pl/26-edycja/zglos-udzial/
W przeszłości w szczecińskim festiwalu malarstwa brali udział tacy artyści jak jak Alfred Lenica, Eugeniusz Geppert, Jerzy Nowosielski, Marian Bogusz, Stefan Gierowski czy Kazimierz Ostrowski.
Komentarze