Politycy Konfederacji złożyli zawiadomienie do prokuratury. Przekonują, że wyburzenie łącznic Trasy Zamkowej było przedwczesne i za kilka milionów złotych można było je doprowadzić do stanu użyteczności. – Teraz nie będzie łącznic ułatwiających życie mieszkańcom, a Most Kłodny nie wiadomo, czy i kiedy powstanie – mówią działacze.

Łącznice można było wyremontować?

Konfederacja swoją konferencję prasową zorganizowała przed wjazdem na Trasę Zamkową. Politycy zarzucają również miastu brak odpowiedniego informowania mieszkańców w sprawie tak ważnych zmian.

– Miasto nie informuje opinii publicznej, co się dzieje, a jak to robi, to w sposób niejednoznaczny. Przyznam z żalem, że odpowiedzi na nasze pytania są nieoczywiste, nie wiemy, co się dzieje i co się będzie działo w przyszłości. W zasadzie stawiamy wielki znak zapytania przy budowie Mostu Kłodnego – mówi Dariusz Olech, polityk Konfederacji.

– Od wielu miesięcy wysyłam pisma do miasta. Jestem przygotowany, by przedstawić państwu sytuację z Mostem Kłodnym. W sierpniu 2025 miasto dostało ekspertyzę, z której wynikało, że nitki zjazdowe były w złym stanie technicznym. Wśród opcji były remont częściowy, remont całkowity lub zburzenie. Miasto zdecydowało się na zburzenie, bo w perspektywie była budowa Mostu Kłodnego. W październiku prezydent Przepiera zaprezentował efektowne wizualizacje, w grudniu bezprzetargowo zburzono łącznice. W marcu przełożono termin otwarcia ofert na Most Kłodny na kwiecień, a w kwietniu na czerwiec. Miasto o tych zmianach terminów nie informuje, a to też niepokojące, mamy zupełną ciszę – mówi Rafał Kubowicz.

Jednocześnie Kubowicz zarzuca wiceprezydentowi Michałowi Przepierze „dezinformację”, ponieważ z pism, które polityk Konfederacji otrzymał od ZDiTM, miało wynikać, że remont łącznic w formule częściowej kosztowałby niecałe cztery, a nie „kilkanaście” milionów złotych.

– Złożyłem zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby odpowiedzialne za inwestycję. Zarzuciłem przekroczenie uprawnień, wyrządzenie znacznej szkody majątkowej i niedopilnowanie zadania. Wnioski są uzupełnione o uzasadnienia. Liczę też na głos radnych w tym temacie. Liczę na to, że sprawdzone zostanie, czy wszystko zostało wykonane zgodnie z prawem – mówi Kubowicz.

Most, który budzi dyskusję

W grudniu portal wSzczecinie.pl przygotował Archiwoltę na temat Mostu Kłodnego, jego koncepcji i tego, jak zmieni miasto.

– To gigant, którego skali nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Obok Trasy Zamkowej budujemy drugi most o bardzo podobnych gabarytach, ogromnej szerokości z tramwajami, czterema pasmami ruchu i jeszcze do tego z tym wielkim pylonem. Droga wybrania tej decyzji była fatalna – mówi architekt Marek Orłowski.

Będzie to jedna z największych miejskich inwestycji infrastrukturalnych w Szczecinie. Jej koszt miasto szacuje na 350-500 milionów złotych, ale już przed laty niektórzy samorządowcy przekonywali, że całkowita kwota może wzrosnąć nawet do miliarda złotych.