„Teren został ogrodzony taśmą ochronną i słupkami. To bardzo przykry widok” – mówi architekt Aleksandra Kopińska-Szykuć, która wraz z Dorotą Pundyk relacjonuje o coraz gorszym stanie willi przedwojennego przedsiębiorcy. „Po tej informacji termin kontroli zostanie przyspieszony” – informuje miejski konserwator zabytków Michał Dębowski.

Z relacji Aleksandry Kopińskiej-Szykuć i Doroty Pundyk wynika, że z willi odpada gzyms, a budynek jest w coraz gorszym stanie. Obecnie na pierwszym piętrze trwa remont, a na parterze funkcjonuje przychodnia.

„Taki stan zabytku wpisanego do rejestru w naszym mieście, to nie wyjątek, lecz niestety norma”. „Straszne dziadostwo”. „Moja dusza płacze”. „Degradacja postępuje w zatrważającym tempie” – komentują mieszkańcy.

Jak informuje miejski konserwator zabytków Michał Dębowski, w tym roku zaplanowana jest kontrola stanu zabytkowej willi. Jednak po informacjach przekazanych przez Szczecinianki, termin zostanie przyspieszony.

Czekamy na odpowiedzi z Samorządu Województwa Zachodniopomorskiego, który jest właścicielem zabytku. Pierwotnie willa przy alei Wojska Polskiego 92-94 miała zostać sprzedana po wyprowadzce ratowników i administracji Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w 2023 roku. Decyzja została jednak zmieniona po głosach osób związanych ze szczecińskim środowiskiem kultury. Twórcy oczekują, że willa zostanie przeznaczona na cele publiczne.

Przypomnijmy, że do końca maja trwają konsultacje w sprawie nowego przeznaczenia willi. Mieszkańcy mają do wyboru dwie opcje – ankietę (https://ankiety.wzp.pl/index.php/484655?lang=pl) lub złożenie koncepcji programowo-funkcjonalnej uwzględniającej zakres merytoryczny i finansowy (https://ankiety.wzp.pl/index.php/379266?lang=pl).

Willa przy dawnej Falkenwalderstrasse 92 została wybudowana na terenie willowego przedmieścia „Westend”, założonego na gruntach dawnego majątku Friedrichshof. We wrześniu 1871 roku spółka „Westend” reprezentowana przez Augusta Horna zwróciła się do Policji Budowlanej z wnioskiem o pozwolenie na budowę na parceli Johannesa Quistorpa.

Ceglany gmach gotowy był w 1872 roku. Willa po raz pierwszy zmieniła właściciela w 1899 roku, kiedy zmarł Johannes Quistorp. Wówczas nieruchomość przekazano synowi filantropa, Martinowi. Po I wojnie światowej nowym właścicielem posesji został Herinrich Jahn. Natomiast po II wojnie światowej działkę z willą oraz sąsiednią posesję nr 94 przekazano w użytkowania Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego.