„Dlaczego rozpoczęliście budowę dużej bazy paliw bez wymaganych pozwoleń?” – takie pytanie, w różnych formach, padało wielokrotnie z ust mieszkańców od początku spotkania w siedzibie rady osiedla w Podjuchach. „Zależało nam na czasie, żeby jak najszybciej tę inwestycję wybudować. Jeżeli będzie nakaz rozbiórki, to ją rozbierzemy” – przyznał przedstawiciel inwestora, firmy Oktan Energy, po blisko 45 minutach uchylania się od odpowiedzi.

To temat, który mocno bulwersuje mieszkańców Podjuch. Przy ul. Szklanej powstaje baza paliw. Tuż przy nabrzeżu Regalicy i około 250 metrów od najbliższych budynków mieszkalnych. Budowa pierwszych zbiorników jest już na zaawansowanym etapie.

Tymczasem, jak się okazało po interwencji mieszkańców, spółka Oktan Energy nie dysponuje ani decyzją o warunkach zabudowy, ani pozwoleniem na budowę. To oznacza, że zbiorniki są samowolą budowlaną. Prace zostały zatrzymane decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, na wniosek jednej z mieszkanek.

„A tutaj coś takiego, bez pozwolenia, bez niczego”

W środę mieszkańcy mogli po raz pierwszy spotkać się z przedstawicielami inwestora. Na początku usłyszeli kilkukrotnie, że Oktan Energy dysponuje decyzją środowiskową.

– Procedura jej uzyskania przebiegła zgodnie z przepisami. Ten proces został zakończony. Mamy w obrocie prawnym decyzję ostateczną – powtarzał reprezentujący inwestora radca prawny Paweł Brzeziński, jednocześnie nie odnosząc się do słów mieszkańców, przypominających że decyzja środowiskowa nie uprawnia do rozpoczęcia prac budowlanych.

– Chcąc podwyższyć mój dom o metr musiałam mieć zgodę 15 sąsiadów, mapki, wykresy, pozwolenie, projekt architektoniczny. Zebranie tego wszystkiego trwało półtora roku. A tutaj coś takiego, bez pozwolenia, bez niczego. Czy duży może więcej? – pytała jedna z mieszkanek.

„Jedyne co się dzieje na placu budowy, to zabieranie narzędzi i kontenerów przez wykonawcę”

Emocjonalnych wypowiedzi i okrzyków nie brakowało. Spotkanie odbywało się w niewielkiej sali rady osiedla w budynku przy ul. Metalowej. Przyszło kilkadziesiąt osób, więc było tłoczno i duszno. Trzej przedstawiciele Oktan Energy stali otoczeni przez mieszkańców nieufnie odnoszących się do ich zapewnień. Również tych dotyczących respektowania decyzji PiNB, bo widziano, że dźwigi nadal pracują.

– W tej chwili wszystkie prace budowlane zostały wstrzymane. Jedyne co się dzieje na placu budowy, to zabieranie narzędzi i kontenerów przez wykonawcę – zapewniał Cezary Krzysik, dyrektor ds. technicznych spółki Oktan Energy.

„Interesuje nas tylko jedno. Żeby ta inwestycja została rozebrana”

Wiadomo już, że inwestor stara się o legalizację samowoli budowlanej. To oznacza m.in. konieczność dostarczenia dokumentów pozwalających uzyskać warunki zabudowy i zapłacenia kary, która może sięgać kilku milionów złotych. Mieszkańcy Podjuch nie biorą jednak takiej możliwości pod uwagę.

– Zależy nam, żeby tej inwestycji tu nie było. To nasz jedyny warunek. Nie zgadzamy się na legalizację, opłaty czy to, że państwo nam w zamian pobudują tutaj ronda. Interesuje nas tylko jedno. Żeby ta inwestycja została rozebrana – powiedział mieszkaniec, który zebrał największa brawa.

Mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo. Inwestor uspokaja

Część uczestników spotkania podkreślała, że inwestor poszedł na skróty, będąc pewnym, że samowolę uda się zalegalizować. Pojawiały się też zaniepokojone głosy, czy inwestycja realizowana jest zgodnie z zasadami bezpieczeństwa. Zwłaszcza, że chodzi o zbiorniki na paliwo.

– Przecież jak to „buchnie”, to nawet nie będziemy mieli czasu się przeżegnać – obawiała się jedna z mieszkanek.

– Mamy dokumentację wykonaną przez uprawnione biura, które na co dzień projektują dziesiątki takich inwestycji. Są stosowane wszelkie zasady bezpieczeństwa. Stal do zbiorników pochodzi z certyfikowanych hut. Budują je wyspecjalizowane firmy, które realizowały takie zlecenia dla największych koncernów paliwowych – przekonywał Łukasz Ligocki z Oktan Energy.

Rodzinny biznes i jedna z najbogatszych Polek

W zbiornikach magazynowany miał być olej napędowy dla Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Firma Oktan Energy ma już w Szczecinie bazę paliwową zlokalizowaną na terenie portu. Spółka należy do rodziny od lat znanej z inwestycji w tej branży. Iwona Bobrek, jako prezes zarządu, wskoczyła niedawno na 6. miejsce w rankingu najbogatszych Polek według „Wprost”. Jej majątek oszacowano na 1,91 mld zł. Zanim zaczęła karierę biznesową była dyrektorką w Wydziale Zarządzania Finansami Miasta w Urzędzie Miasta Szczecin i zastępcą skarbnika miasta.

Gospodarzami środowego spotkania byli osiedlowi radni z Podjuch, którzy chcą, aby do Samorządowego Kolegium Odwoławczego trafił wniosek o cofnięcie decyzji środowiskowej na budowę zbiorników.