To temat, który mocno bulwersuje mieszkańców Podjuch. Przy ul. Szklanej powstaje baza paliw. Tuż przy nabrzeżu Regalicy i około 250 metrów od najbliższych budynków mieszkalnych. Budowa pierwszych zbiorników jest już na zaawansowanym etapie.
Tymczasem, jak się okazało po interwencji mieszkańców, spółka Oktan Energy nie dysponuje ani decyzją o warunkach zabudowy, ani pozwoleniem na budowę. To oznacza, że zbiorniki są samowolą budowlaną. Prace zostały zatrzymane decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, na wniosek jednej z mieszkanek.
„A tutaj coś takiego, bez pozwolenia, bez niczego”
W środę mieszkańcy mogli po raz pierwszy spotkać się z przedstawicielami inwestora. Na początku usłyszeli kilkukrotnie, że Oktan Energy dysponuje decyzją środowiskową.
– Procedura jej uzyskania przebiegła zgodnie z przepisami. Ten proces został zakończony. Mamy w obrocie prawnym decyzję ostateczną – powtarzał reprezentujący inwestora radca prawny Paweł Brzeziński, jednocześnie nie odnosząc się do słów mieszkańców, przypominających że decyzja środowiskowa nie uprawnia do rozpoczęcia prac budowlanych.
– Chcąc podwyższyć mój dom o metr musiałam mieć zgodę 15 sąsiadów, mapki, wykresy, pozwolenie, projekt architektoniczny. Zebranie tego wszystkiego trwało półtora roku. A tutaj coś takiego, bez pozwolenia, bez niczego. Czy duży może więcej? – pytała jedna z mieszkanek.
„Jedyne co się dzieje na placu budowy, to zabieranie narzędzi i kontenerów przez wykonawcę”
Emocjonalnych wypowiedzi i okrzyków nie brakowało. Spotkanie odbywało się w niewielkiej sali rady osiedla w budynku przy ul. Metalowej. Przyszło kilkadziesiąt osób, więc było tłoczno i duszno. Trzej przedstawiciele Oktan Energy stali otoczeni przez mieszkańców nieufnie odnoszących się do ich zapewnień. Również tych dotyczących respektowania decyzji PiNB, bo widziano, że dźwigi nadal pracują.
– W tej chwili wszystkie prace budowlane zostały wstrzymane. Jedyne co się dzieje na placu budowy, to zabieranie narzędzi i kontenerów przez wykonawcę – zapewniał Cezary Krzysik, dyrektor ds. technicznych spółki Oktan Energy.
„Interesuje nas tylko jedno. Żeby ta inwestycja została rozebrana”
Wiadomo już, że inwestor stara się o legalizację samowoli budowlanej. To oznacza m.in. konieczność dostarczenia dokumentów pozwalających uzyskać warunki zabudowy i zapłacenia kary, która może sięgać kilku milionów złotych. Mieszkańcy Podjuch nie biorą jednak takiej możliwości pod uwagę.
– Zależy nam, żeby tej inwestycji tu nie było. To nasz jedyny warunek. Nie zgadzamy się na legalizację, opłaty czy to, że państwo nam w zamian pobudują tutaj ronda. Interesuje nas tylko jedno. Żeby ta inwestycja została rozebrana – powiedział mieszkaniec, który zebrał największa brawa.
Mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo. Inwestor uspokaja
Część uczestników spotkania podkreślała, że inwestor poszedł na skróty, będąc pewnym, że samowolę uda się zalegalizować. Pojawiały się też zaniepokojone głosy, czy inwestycja realizowana jest zgodnie z zasadami bezpieczeństwa. Zwłaszcza, że chodzi o zbiorniki na paliwo.
– Przecież jak to „buchnie”, to nawet nie będziemy mieli czasu się przeżegnać – obawiała się jedna z mieszkanek.
– Mamy dokumentację wykonaną przez uprawnione biura, które na co dzień projektują dziesiątki takich inwestycji. Są stosowane wszelkie zasady bezpieczeństwa. Stal do zbiorników pochodzi z certyfikowanych hut. Budują je wyspecjalizowane firmy, które realizowały takie zlecenia dla największych koncernów paliwowych – przekonywał Łukasz Ligocki z Oktan Energy.
Rodzinny biznes i jedna z najbogatszych Polek
W zbiornikach magazynowany miał być olej napędowy dla Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Firma Oktan Energy ma już w Szczecinie bazę paliwową zlokalizowaną na terenie portu. Spółka należy do rodziny od lat znanej z inwestycji w tej branży. Iwona Bobrek, jako prezes zarządu, wskoczyła niedawno na 6. miejsce w rankingu najbogatszych Polek według „Wprost”. Jej majątek oszacowano na 1,91 mld zł. Zanim zaczęła karierę biznesową była dyrektorką w Wydziale Zarządzania Finansami Miasta w Urzędzie Miasta Szczecin i zastępcą skarbnika miasta.
Gospodarzami środowego spotkania byli osiedlowi radni z Podjuch, którzy chcą, aby do Samorządowego Kolegium Odwoławczego trafił wniosek o cofnięcie decyzji środowiskowej na budowę zbiorników.
Komentarze