Kolejny Marsz dla Życia odbył się dzisiaj w Szczecinie. Pochód ruszył pod Katedrę Świętego Jakuba chwilę po 15:00. Inicjatywa ks. Tomasza Kancelarczyka cieszy się dużym zainteresowaniem. Podczas marszu zbierano pieluchy dla potrzebujących rodzin z dziećmi oraz wpłaty na rzecz hospicjum perinatalnego „JESTEM”.

„Jestem dla Ciebie” – hasło marszu podkreśla ważność relacji międzyludzkich

Wydarzenie rozpoczęło się koronką do miłosierdzia bożego wypowiadaną przez księdza Tomasza Kancelarczyka.

Podczas inauguracji głos zabrał także arcybiskup szczecińsko-kamieński Wiesław Śmigiel.

- Dziecko jest dla nas, bo bez dziecka trudno wyobrazić sobie życia rodziny. Dziecko daje sens życia, a rodzice dają dziecku opiekę – mówił podczas inauguracji Marszu arcybiskup Śmigiel.

- Miał być deszcz, a jest piękna pogoda i okazja do maszerowania, czyli ktoś na górze nam mocno sprzyja – mówił ks. Tomasz Kancelarczyk. - Temat ochrony życia dla wielu stał się mniej ważny, a mi zależy żeby chociaż raz do roku słowa encykliki Jana Pawła II były widoczne na ulicach. Adhortacja Jana Pawła II dzisiaj będzie niesiona podczas marszu – mówił ks. Kancelarczyk.

Organizacyjnie wydarzenie okazało się dużym sukcesem, choć ks. Kancelarczyk i inicjatorzy przyznali, że ilość osób zaangażowanych w marsz się zmienia, stąd np. jeszcze w niedzielę poszukiwano ochotników do pracy w służbach porządkowych czy do niesienia flag marszu.

- Jest tak jak planowaliśmy, rodziny z dziećmi, radość, dużo rodzin z dziećmi i pozytywnej energii. Hasło tegorocznego marszu to „Jestem dla Ciebie”, podkreślamy jak ważna jest obecność, ale też relacje między ludźmi – dodaje Anna Piotrowska z Fundacji Małych Stópek.

„Niech ludzie mają swoje zdanie, my tu jesteśmy za życiem”

Mieszkańcy obecni na Jasnych Błoniach podkreślali wagę ochrony życia, ale jednocześnie zaznaczali, że dla nich wydarzenie ma charakter bardziej rodzinny niż religijny.

- Ja tu jestem z pięcioletnią córką i byłam z nią już dwa razy. Dla nas to okazja do spaceru z miłymi ludźmi, do takiego uczestniczenia w pozytywnym wydarzeniu, a nie jakaś deklaracja polityczna czy religijna. Nie chciałabym, by mnie ktoś tu agitował i nikt mnie nigdy nie agitował – mówiła nam jedna z rozmówczyń.

- Marsz odpuściłam tylko kilka razy, zawsze staram się być, zapisuje sobie daty i przychodzę, czasem sama czasem z jakąś koleżanką, ale idę – mówiła inna rozmówczyni.

- Niech każdy ma swoje zdanie na temat ochrony życia i marszu, ja to szanuje, ale tutaj wypowiadamy się za życiem, za rodziną, za bezpieczeństwem i ochroną dzieci – dodaje inna uczestniczka.

Trasa Marszu prowadziła od magistratu do Bazyliki Archikatedralnej, gdzie odbyła się Msza Święta.