Czy miasto musi być jedynym podmiotem, który może wspierać twórców? Nie, bowiem biznesowi również może się to opłacać. Dodajmy do tego pustostany, w których twórcy mogliby budować tkankę miejską tam, gdzie jej chwilowo brakuje. I między innymi o tym będzie toczyć się dyskusja najbliższej Archiwolty.

- Twórcy dają miastu przede wszystkim swoją kreatywność. Są jak drożdże, które sprawiają, że miasto rośnie. Czy miasto musi być jedynym podmiotem, który może wspierać twórców? Nie jest, bowiem biznesowi to również może się opłacać - mówi architekt Aleksandra Kopińska-Szykuć, prowadząca Archiwoltę współorganizowaną przez wSzczecinie.pl.

Jak zapowiada, celem zbliżającej się dyskusji jest przybliżenie tematu przestrzeni dla twórców - jaką rolę pełni tutaj miasto, ale też jaką może pełnić biznes, o czym opowie m.in. przedsiębiorca i żeglarz Marcin Raubo. Ma ku temu powody, bowiem życie Off Mariny na szczecińskich Pomorzanach toczy się na jego nieruchomościach.

Zaproszenie do dyskusji przyjęli także dyrektor Wydziału Kultury Marta Dziomdziora, dyrektor Domu Kultury Słowianin Monika Helewska, twórca i organizator życia kulturalnego oraz społecznego Rafał Bajena, przewodnicząca Zarządu Oddziału Szczecińskiego Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich Barbara Markowska, ekonomista i wykładowca Akademii Sztuki w Szczecinie dr Mikołaj Iwański.

Debata rozpocznie się 5 marca o godzinie 19 w Off Marinie przy ul. Chmielewskiego 18 (wstęp wolny)

- Jeśli czujecie się twórcami, gracie, malujecie, produkujecie kraftowe mydła, rekonstruujecie historyczne stroje, czy konstruujecie własny pojazd kosmiczny, przyjdźcie - zaprasza Aleksandra Kopińska-Szykuć.