Tę informację jako pierwsza podała szczecińska Gazeta Wyborcza, powołując się na komunikat Verkehrsgesellschaft Mecklenburg-Vorpommern, która zajmuje się transportem kolejowym na terenie landu Meklemburgia-Pomorze Przednie.
„Wyłączenie tej linii demoluje jakiekolwiek ruchy”
„13 grudnia 2026 r. – 11 grudnia 2027 r.: Brak połączeń kolejowych między Löcknitz a Szczecinem. Zapewniona zostanie zastępcza komunikacja autobusowa” – poinformowano.
– Rozumiem, że remont jest niezbędny, tylko, że można to jakoś przemyśleć, przesunąć, zaplanować, zrobić tak, by nie pozbawić całego regionu połączeń kolejowych. Na rok! Plus minus opóźnienie! Wyłączenie tej linii demoluje jakiekolwiek ruchy turystyczne, handlowe, partnerskie, rodzinne, przyjacielskie, kulturalne, biznesowe. Pewnie urzędnicy mają samochody, ale ludzi bez prawa jazdy albo auta jest na pograniczu kilkadziesiąt tysięcy! – zwraca uwagę Daniel Źródlewski, kulturoznawca, dziennikarz i miłośnik turystyki po miejscowościach pogranicza.
Warto dodać, że najpewniej połączenia kolejowe w kierunku Niemiec zostaną zawieszone na dłużej niż rok. 13 maja 2027 roku PKP Polskie Linie Kolejowe planują zamknięcie linii w kierunku granicy w związku z jej przebudową po polskiej stronie.
„Gdybym zabierał ze sobą shakera po takim kursie mógłbym wypić najlepiej na świecie wymieszanego drinka”
Pozostanie zastępcza komunikacja autobusowa, którą pasażerowie znają już od jesieni 2021 roku z trasy Szczecin–Angermünde (planowane zakończenie opóźnionych prac po niemieckiej stronie tej linii – czwarty kwartał 2027 roku – czyli dopiero po zamknięciu polskiej strony).
– Po każdorazowym kursie autobusem przez często brukowane (bardzo) lokalne drogi moje organy wewnętrzne zmieniały pierwotne położenie. Gdybym zabierał ze sobą shakera po takim kursie mógłbym wypić najlepiej na świecie wymieszanego drinka… A tak serio – autobus oznacza przynajmniej dwukrotnie dłuższy czas przejazdu. Nie wspominam o tym, że doświadczenie z Angermünde mówi o tym, że pociągi nie czekają na opóźnione autobusy, albo autobusy na opóźnione pociągi! Nie ma dnia, by coś się nie popsuło – komentuje Daniel Źródlewski, który obawia się, że podobnie będzie na trasie w kierunku Pasewalku.
„To, co się dzieje, jest niewiarygodną indolencją nie tylko Deutsche Bahn, ale też lokalnych polityków”
Obecnie obsługuje ją pociąg R4 Stadttore Linie. Korzystają z niego mieszkańcy pogranicza, ale też np. Szczecinianie jadący z przesiadką do Berlina. Co prawda tutaj nie można skorzystać z atrakcyjnego cenowo biletu grupowego Brandenburg-Berlin-Ticket (jedzie się przez inny land: Meklemburgia-Pomorze Przednie), ale jest szybciej. Jeśli tylko zdąży się na przesiadkę w Pasewalku z zaledwie 6-minutowym buforem na ewentualne spóźnienie. Po wprowadzeniu autobusów, ta opcja zupełnie straci na atrakcyjności.
– Ogólnie to, co się dzieje, jest niewiarygodną indolencją nie tylko Deutsche Bahn, ale też lokalnych polityków. Ktoś na to pozwala! Nawet nie komentuje, nie zabiera stanowiska. Co tu się dzieje? Wstyd, wstyd, wstyd! – podsumowuje Daniel Źródlewski.
Komentarze