„Szczecińscy lekarze są fundamentem narodowej kadry lekarzy w piłce nożnej”
W sobotę na stadionie przy ulicy Witkiewicza w Szczecinie odbyło się wydarzenie: „EVIAN – 25 lat po zdobyciu Mistrzostwa Świata Medyków”. Ćwierć wieku temu lekarze ze Szczecina wyjechali do Francji na mistrzostwa świata lekarzy i przywieźli do Szczecina tytuł mistrzowski.
W turnieju uczestniczyło wówczas 16 zespołów z całego świata. W półfinale Polacy pokonali po serii rzutów karnych byłych mistrzów świata z Algierii. W wielkim finale zmierzyli się z reprezentacją Chorwacji, zwyciężając 3:1 i zdobywając pierwszy historyczny tytuł Mistrzów Świata Medyków w piłce nożnej.
– My zawsze mieliśmy najlepszych lekarzy grających w piłkę nożną w Polsce. Pierwsze zawody sportowe naszych lekarzy miały miejsce już w latach 90., a sytuacja z 2001 roku była ukoronowaniem pracy, ale chyba przede wszystkim pasji doktora Mariusza Zarzyckiego oraz jego fantastycznych kolegów. W Evian uzyskaliśmy tytuł mistrzowski, lecz także indywidualne wyróżnienia dla króla strzelców turnieju oraz dla najlepszego bramkarza mistrzostw – przypomina prezes Michał Bulsa.
Wydarzenie, które miało miejsce na stadionie przy ulicy Witkiewicza, było okazją do wspomnień, ale też do pokazania lekarzy i lekarzy dentystów z zupełnie innej strony.
– Jesteśmy ludźmi, mamy swoje pasje i zainteresowania. Dobry lekarz musi mieć przestrzeń do relaksu i realizacji swoich pozamedycznych aspiracji. Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie ma sekcje zajmujące się sportem. Staramy się także łączyć pasjonatów, by np. razem biegali, razem trenowali do zawodów czy zarażali się wzajemnie pasją. Mówiąc nieskromnie, idzie nam nieźle, bo wiele pięknych przyjaźni zawiązało się właśnie przez realizację pasji sportowych – mówi prezes Michał Bulsa.
Grali dla pasji i zabawy, ale też mieli misję charytatywną
Okręgowej Izbie Lekarskiej zależy, by lekarze i lekarze dentyści mieli przestrzeń do realizacji swoich zainteresowań. Wydarzenie z minionego weekendu było okazją do wspomnień, ale lekarze grający w piłkę nożną swoją pasję – czasem amatorsko, czasem półprofesjonalnie – realizują do dzisiaj.
– W 2001 roku stworzyliśmy fantastyczny zespół. Nikt nie odpuszczał, ale nikt też nie miał pretensji, gdy szło gorzej, a nie lepiej. My zawsze „graliśmy dalej”. Wygraliśmy wtedy w finale z Chorwacją 3:1, grało w sumie 16 drużyn. Reprezentacja Algierii biła nam brawo w hotelu i to było piękne – mówi Mariusz Zarzycki, obrońca, ginekolog, kapitan drużyny z 2001 roku. – Wiedzieliśmy, że jesteśmy lekarzami, którzy nauczyli się trochę grać w piłkę. Rywalizacja była fantastyczna, ale bardziej niż puchary liczyła się dobra zabawa i przyjaźń – słyszymy.
– Jest z nami Maciek Stolarczyk, Bartek Ława, na 10-lecie był z nami Kamil Grosicki. Nasza rocznica to dla nas wielkie wydarzenie. Cieszy nas to, że tak licznie dzisiaj wspominamy te piękne emocje sprzed lat – dodaje Mariusz Zarzycki.
– Takie wydarzenia to fantastyczna zabawa i okazja do przypomnienia sobie emocji sprzed ćwierćwiecza – podsumowuje dyrektor szpitala na Unii Lubelskiej Konrad Jarosz. – Spotykamy się, wspominamy i działamy charytatywnie. Wielka rzecz!
Podczas turnieju prowadzona była zbiórka środków na budowę placu zabaw dla pacjentów Oddziału św. Mikołaja (onkologii dziecięcej). To jedyne miejsce w całym regionie, gdzie diagnozowane i leczone są dzieci z chorobami hematologicznymi i nowotworowymi.
Nadal można ją wspierać: https://zrzutka.pl/zwnvrd
Artykuł powstał przy współpracy z Okręgową Izbą Lekarską w Szczecinie
Komentarze