Pomnik Wdzięczności, od ponad 65 lat górujący nad pl. Żołnierza Polskiego, zniknie z śródmiejskiego krajobrazu Szczecina. Miasto planuje przeniesienie jego elementów na Cmentarz Centralny. Dzisiaj ruszył konkurs architektoniczny na zagospodarowanie przestrzeni po demontażu monumentu.

Kroki zmierzające w kierunku demontażu Pomnika Wdzięczności dla Armii Czerwonej to konsekwencja decyzji radnych Szczecina z maja tego roku. Zdecydowana większość z nich (23 za, 3 przeciw) opowiedziało się wówczas za usunięciem obelisku. Długo zastanawiano się jednak, gdzie docelowo powinien on trafić. Ostatecznie wypracowano koncepcję zakładającą umieszczenie monumentu na Cmentarzu Centralnym.

- To miejsce godne i niebudzące emocji - tłumaczył Marcin Pawlicki, wiceprezydent Szczecina.

Przeniosą tylko niektóre elementy

Ale pomnik na największej szczecińskiej nekropolii nie zostanie zrekonstruowany w całości. Trafią tam tylko jego niektóre fragmenty. Prawdopodobnie będą to m.in. elementy najcenniejsze pod względem architektonicznym, czyli np. rzeźby przedstawiające żołnierza i robotnika.

- Nie chcemy, aby na Cmentarzu dominował nad przestrzenią - mówił Pawlicki, który jednocześnie przyznawał, że szczegóły i harmonogram przeniesienia pomnika nie są jeszcze znane. - Jesteśmy cały czas w trakcie ich ustalania. Ostatecznie muszą one być jeszcze zaakceptowane przez Miejskiego i Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, którzy na razie wyrazili wstępną zgodę. Dokładniejsze informacje na ten temat przedstawimy w grudniu.

Projektanci zaproponują funkcję nowej przestrzeni

Miasto rozpoczęło już natomiast prace nad zagospodarowaniem tej okolicy po demontażu Pomnika Wdzięczności. Ogłoszono konkurs architektoniczny na koncepcję zrewitalizowania fragmentu al. Jana Pawła II między pl. Żołnierza Polskiego a pl. Lotników. Architekci, którzy wezmą w nim udział będą mieli dużą swobodę w kreowaniu przestrzeni.

- Chcemy, aby powstało tam atrakcyjne, estetyczne, przyjazne mieszkańcom Szczecina otoczenia. Integralnie wpisujące się w Złoty Szlak (trakt łączący Zamek Książąt Pomorskich z Jasnymi Błoniami - red.) - podkreślał Jarosław Bondar, Architekt Miasta. - Nie narzucamy jakie funkcje ma pełnić zrewitalizowana przestrzeń.

Miejsce ma potencjał
Wiadomo, że zmiany nie dotyczyć będą układu dróg w okolicy. Poza tym ograniczenia dla startujących w konkursie projektantów nakładają tylko zapisy Miejskiego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Nie zakłada on m.in. możliwości budowy w tym miejscu żadnych budynków, czy całorocznych pawilonów. Dopuszczalne jest tylko stawianie niewielkich obiektów, maksymalnie na kilka dni, służących odwiedzającym kiermasze, wystawy, jarmarki.

- To miejsce ma potencjał. Choćby w kontekście bożonarodzeniowego jarmarku, który będziemy organizować w tym roku. Zrewitalizowana przestrzeń w tym miejscu mogłaby poszerzyć obszar organizacji tego typu wydarzeń - mówił Pawlicki.

Rozstrzygnięcie w marcu
Do 14 grudnia zainteresowane pracownie architektoniczne mogą zgłaszać wnioski o dopuszczenie do konkursu. Do 6 marca przyszłego roku będą miały czas na nadesłanie projektu. 17 marca zostaną ogłoszone wyniki.

Zwycięzcę wybierze sąd konkursowy, w którego składzie zasiądą przedstawiciele Stowarzyszenia Architektów Polskich (SARP) oraz miejscy urzędnicy. Przewodniczył obradom będzie Dariusz Herman z SARP Koszalin. Najlepsza pracownia otrzyma 30 tys. zł oraz zaproszenie do przygotowania dokumentacji projektowej w trybie z wolnej ręki. Druga nagroda w konkursie to 20 tys. zł, trzecia - 15 tys. zł.

Terminów realizacji na razie brak

Maksymalny przewidywany koszt realizacji projektu nie może przekroczyć 2,5 mln zł. Koszt przygotowania dokumentacji projektowej i późniejszego nadzoru autorskiego musi zamknąć się w kwocie 150 tys. zł.

Na razie nie istnieje harmonogram określający terminy wyłonienia wykonawcy zwycięskiego projektu oraz oddania do użytku całej inwestycji. - Dużo zależy od tego, jakie będą założenia wybranej koncepcji i dokładny koszt jej realizacji - tłumaczył Pawlicki.