Dzięki zwycięstwu w międzynarodowym konkursie „Cansat 2025” Jan Bodys wraz z kolegami z zespołu reprezentował Polskę podczas wydarzenia „Space Engineer for a Day” w Holandii. „Poznałem wielu ciekawych ludzi. Teraz mamy plan, aby zbudować rakietę” – mówi szczecinianin.

Na co dzień Jan Bodys jest uczniem Zespołu Szkół Elektryczno-Elektronicznych, gdzie przewodniczy Samorządowi Uczniowskiemu. Jego zainteresowania skupiają się wokół robotyki, mechaniki i budowy urządzeń. Aktywnie działa nie tylko na polu naukowym, ale i społecznym.

- Od zawsze interesuję się naukami ścisłymi i technologią. Na pewno duży wpływ mieli na to rodzice, którzy poświęcili mi dużo czasu. Tata jest elektronikiem, mama fizyczką. Ciężko nie być ścisłowcem – śmieje się nastolatek.

Jak dodaje, to ciekawość świata pchnęła go w kierunku konkursu CanSat. Organizowany przez Europejską Agencję Kosmiczną polega na samodzielnym konstruowaniu minisatelitów.

Pięcioosobowy zespół, w skład którego wszedł uczeń ze Szczecina, miał jasny cel – najpierw zbudowali w pełni funkcjonalną minisatelitę, potem wykonali wszelkie niezbędne testy, a na końcu wypuścili ją razem z rakietą na misję badawczą.

- Udział w konkursie oznaczał dla mnie możliwość poznania nowych ludzi, środowisk, programów. To była pierwsza tak zaawansowana praca w moim życiu – opowiada Jan Bodys. – Z innymi zespołami wymienialiśmy się doświadczeniami, poznaliśmy też inne kultury, ponieważ w konkursie brały udział zespoły z innych europejskich krajów.

Mała sonda wielkości puszki napoju zagwarantowała zespołowi Jana Bodysa zwycięstwo. Finalny test (wyniesienie na 2 kilometry wysokości) pokazał, że ich urządzenie działa.

- Chciałbym w przyszłości zostać kosmicznym inżynierem i zaprojektować marsjański łazik. Moja nauka nie skończy się na studiach, technologia ciągle się rozwija i w pracy będę musiał poznawać coraz to nowsze rozwiązania technologiczne – mówi.