Na życie codzienne w Szczecinie w latach pierwszej wojny światowej, podobnie jak i w innych miastach niemieckich, miała wpływ pogarszająca się sytuacja wewnętrzna, między innymi problemy aprowizacyjne. Zmaganie się z takimi realiami spadło przede wszystkim na barki kobiet, które musiały nauczyć się żyć w nowej, wojennej rzeczywistości. Pozbawione wsparcia walczących na froncie mężów i ojców, często też opłakujące poległych bliskich, musiały sprostać wielu nowym obowiązkom, w tym zatroszczyć się o środki na utrzymanie. Dla kobiet wywodzących się z mieszczaństwa stanowiło to zupełnie nowe doświadczenie.
Coraz większa aktywność w sferze publicznej łączyła się nie tylko z zastępowaniem na różnych stanowiskach powołanych do wojska mężczyzn, ale także z pracą w stowarzyszeniach kobiecych. Te ostatnie w Szczecinie – tak jak i w innych ośrodkach – połączyły się na wzór Berlina w organizację pod nazwą Narodowa Służba Kobiet (Nationale Frauendienst). Podejmowała ona wielopłaszczyznową działalność w ramach tzw. frontu wewnętrznego.
Perspektywa kobieca rzadko towarzyszy narracji historycznej poświęconej pierwszej wojnie światowej. Tym bardziej trudno jej szukać w niezwykle skąpych badaniach nad historią Pomorza Zachodniego tego okresu. Podczas grudniowego spotkania w ramach cyklu „Środy z historią Szczecina” dr hab. prof. US Agnieszka Chlebowska z Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych przedstawi sytuację kobiet w wojennym Szczecinie na tle głównych problemów życia codziennego w mieście.
foto: Magazyn umundurowania urządzony w sali gimnastycznej jednej ze szkół na terenie Szczecina, fot. Archiwum Państwowe w Szczecinie / materiał prasowy
Komentarze
0