Zdobywca Nagrody Specjalnej Jury na festiwalu w Wenecji, przejmujące kino, które łączy realizm społeczny z body horrorem – gatunkiem rewelacyjnie sprawdzającym się dziś do opisu kobiecych doświadczeń (wystarczy wspomnieć Titane czy Substancję). Dea Kulumbegashvili sięga po niego, by w brawurowym, radykalnym „Kwietniu” penetrować ciała i dusze.

KWIECIEŃ

Gruzja/Włochy/Francja 2024 (134 min.)

Reżyseria: Dea Kulumbegashvili

Obsada: Ia Sukhitashvili, Kakha Kintsurashvili, Merab Ninidze

Jej bohaterką jest doświadczona ginekolożka Nina (Ia Sukhitashvili) oskarżona o spowodowanie śmierci noworodka. W atmosferze podejrzeń i wrogości Nina kontynuuje swoją pracę, także tę po godzinach, kiedy przeprowadza aborcję we wsiach. W świecie, w którym warunki życia kobiet dyktują religia i patriarchat, jej działalność nie tylko wymaga niebywałej odwagi, ale też spycha ją na społeczny margines, czyni z niej monstrum. Nikt ci nie podziękuje i nikt cię nie obroni – jasno opisuje jej sytuację kolega lekarz. Surowy, skąpany w błocie, zanurzony w zimnym świetle szpitalnych jarzeniówek „Kwiecień” nieoczekiwanie wybucha pięknem. Pole pełne maków, wesołe gaworzenie dziecka, spektakularny fiolet nieba – najokrutniejszy miesiąc to kwiecień. Ale też najpiękniejszy, gdy bywa obietnicą całego życia.