Gdzie i kiedy?
sobota, 14 marca 2026, 17:00
Za ile?
18-22 zł
30 lat temu, 13 marca 1996 roku, zmarł przedwcześnie Krzysztof Kieślowski, jeden z najwybitniejszych reżyserów w historii polskiego kina. W Kinie Zamek zaprezentowana zostanie trylogia „Trzy kolory”. „Niebieski” zainauguruje cykl spotkań w ramach reaktywowanego Dyskusyjnego Klubu Filmowego. „Czerwony” zostanie zaprezentowany w Oscarową niedzielę, na pamiątkę jednego z największych triumfów polskiego reżysera, który za film ten zdobył nominacje do Oscara w kategorii Najlepszy Reżyser i wspólnie z Krzysztofem Piesiewiczem za scenariusz.

TRZY KOLORY: NIEBIESKI

13 marca (piątek), godz. 18:30

Francja/Polska/Szwajcaria 1993 (94 min.)

Reżyseria: Krzysztof Kieślowski

Obsada: Juliette Binoche, Benoit Regent, Florence Pernel, Charlotte Very, Helene Vincent

Julie (J.Binoche) traci w wypadku samochodowym męża i córkę. Odrętwiała z rozpaczy musi zmierzyć się z pozostawionymi przez męża sprawami – kompozycją na wielką europejską uroczystość oraz kochanką oczekującą jego dziecka. Kobieta postanawia odciąć się od wszystkiego, co przypominałoby jej przeszłość i próbuje wieść życie oparte na podstawowych czynnościach. Niedokończona kompozycja i nienarodzone dziecko zmuszają ją jednak do włączenia się w sprawy innych, również opuszczonych przez jej męża ludzi. Zbadawszy granice wolności, odbudowała więzi międzyludzkie dzięki muzyce i empatii.

Pierwsza część tryptyku „Trzy kolory” autorstwa Krzysztofa Kieślowskiego, stworzonego we współpracy scenariopisarskiej z Krzysztofem Piesiewiczem i muzycznej, ze Zbigniewem Preisnerem. Filmy powstały w koprodukcji polsko-francuskiej i okazały się ostatnim dziełem reżysera, który podjął decyzję o wycofaniu się z zawodu.

„Niebieski” zdobył Złotego Lwa na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji, gdzie nagrodzono też zdjęcia Sławomira Idziaka. Z 6 nominacji Francuskiej Akademii Filmowej do Cezara nagrodę zdobył Jacques Witta za montaż. Motyw nagłego wdowieństwa, wypadku, eksplorowania granic wolności pojawiały się już w filmach Kieślowskiego z okresu kina moralnego niepokoju, jak „Amator”, „Bez końca”, „Przypadek”. We francuskim tryptyku tytułowa barwa kieruje uwagę widza na europejskie ideały wolności, równości i braterstwa, poza polskim kontekstem. Główną rolę wykreowała gwiazda europejskiego kina, Juliette Binoche. Pokaz filmu „Trzy kolory: Niebieski” to także reaktywacja Dyskusyjnego Klubu Filmowego w Kinie Zamek. Spotkania w ramach tego cyklu poprowadzi Wiesława Piećko.

Gościem pierwszego spotkania będzie Nikodem Wołk-Łaniewski. Reżyser i realizator warstwy dźwiękowej kilkudziesięciu filmów fabularnych, telewizyjnych, dokumentalnych, spektakli Teatru Telewizji. Profesor doktor habilitowany sztuk muzycznych. Urodzony w 1944 roku. Współpracował m.in. z Krzysztofem Kieślowskim, Andrzejem Wajdą, Jerzym Stuhrem czy Krzysztofem Krauze. Wielokrotnie nominowany do Orła, nagrodę tę zdobył w kategorii najlepszy dźwięk za takie filmy jak: Pan Tadeusz (reż. Andrzej Wajda), Prymas. Trzy lata z tysiąca (reż. Teresa Kotlarczyk), Mój Nikifor (reż. Krzysztof Krauze). Laureat Srebrnej Plakietki na FPFF w Gdańsku 1978 za dźwięk do filmu Hallo Szpicbródka czyli ostatni występ króla kasiarzy. Członek Zarządu Głównego SFP, przewodniczący Koła Reżyserów Dźwięku. Członek Rady Technologicznej PISF. Odznaczony m.in.: Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis.

 

TRZY KOLORY: BIAŁY

14 marca (sobota), godz. 17:00

Francja/Polska/Szwajcaria 1993 (88 min.)

Reżyseria: Krzysztof Kieślowski

Obsada: Zbigniew Zamachowski, Julie Delpy, Janusz Gajos, Jerzy Stuhr

Karol (Z. Zamachowski), polski fryzjer żeni się z piękną Francuzką (J. Delpy) i prowadzi salon w Paryżu. Niestety, staje się impotentem, na co Dominique odpowiada rozwodem. Pozbawiony majątku i upokorzony Polak wraca do kraju w walizce innego emigranta, a na miejscu próbuje się odbudować finansowo i moralnie z pomocą brata (J. Stuhr). Zdobywa majątek jako pracownik kantoru, dzięki korzystnej transakcji bankowej. Aby sprowadzić byłą żonę do Polski, pozoruje swoją śmierć i wabi ją spadkiem.

Druga część tryptyku „Trzy kolory” autorstwa Krzysztofa Kieślowskiego, stworzonego we współpracy scenariopisarskiej z Krzysztofem Piesiewiczem i muzycznej ze Zbigniewem Preisnerem. Filmy powstały w koprodukcji polsko-francuskiej i okazały się ostatnim dziełem reżysera, który podjął decyzję o wycofaniu się z zawodu. „Biały” zdobył Srebrnego Niedźwiedzia za reżyserię na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie oraz Złotą Kaczkę – nagrodę czasopisma „Film” jako najlepszy polski film 1994 roku. Stanowi rzadki w filmografii Kieślowskiego dowód umiejętności tworzenia komedii, pełnej zwrotów akcji, w obsadzie i stylu nawiązującym do ostatniej X części Dekalogu. We francuskim tryptyku tytułowa barwa kieruje uwagę widza na europejskie ideały wolności, równości i braterstwa. Owa równość okazuje się wysoce problematyczna, kiedy upomina się o nią polski emigrant na Zachodzie.

 

TRZY KOLORY: CZERWONY

15 marca (niedziela), godz. 17:00

Francja/Polska/Szwajcaria 1994 (99 min.)

Reżyseria: Krzysztof Kieślowski

Obsada: Irène Jacob, Jean-Louis Trintignant, Frédérique Feder, Jean-Pierre Lorit

Spotkanie modelki Valentine (Irène Jacob) z sędzią Josephem, spędzającym emeryturę na podsłuchiwaniu rozmów telefonicznych sąsiadów (Jean-Louis Trintignant), to pretekst do rozważań o fundamentalnych wartościach: sprawiedliwości, odpowiedzialności i braterstwie. Nominowany do Oscara w trzech kategoriach film sugeruje też – jak w sesji reklamowej, w której bierze udział Valentine – że nawet w najmniej spodziewanej sytuacji może czaić się „orzeźwiający smak życia”. Skomponowany z czerwonych detali i utworów Zbigniewa Preisnera „Czerwony” to emblematyczne dzieło reżysera kojarzonego z metafizycznym, eksplorującym emocje kinem. W tej przypowieści o przypadku i zabawie w Boga, wieńczącej trylogię „Trzy kolory”, Kieślowski zawarł charakterystyczne motywy kojarzone z dojrzałym etapem jego twórczości: od zainteresowania moralnością człowieka, przez sugestywność wizualnych symboli, po rolę przeznaczenia. (Joanna Najbor)