Jest szansa, że jeszcze w maju zostanie podpisana umowa na wykonanie ekspertyzy, której przygotowanie ma zająć ponad 2 miesiące. Co więcej, Tramwaje Szczecińskie nie potwierdzają prób łatania zapadliska i „uciekania” betonu.

Choć przyczyna powstania zapadliska wciąż jest nieznana, to jest kilka hipotez. Po obu stronach zapadliska prowadzono w ostatnim czasie prace budowlane – krakowska firma ZUE (wykonawca torowej rewolucji) wymieniał torowisko, a warszawski deweloper White Stone buduje wieżowiec w miejscu dawnego Ornamentu. W dodatku podczas prac przy fundamentach odkryto przedwojenny tunel, którym kiedyś płynęła rzeka. 

Gdzie szukać przyczyn zapadliska?

– To ustali ekspertyza, którą postanowiły zlecić wspólnie zainteresowane firmy (ZUE, ZWiK, Prime Construction, Ornament Szczecin). Mam nadzieję, że do podpisania umowy zlecenia dojdzie w maju – mówi Wojciech Jachim, rzecznik prasowy spółki Tramwaje Szczecińskie.

Zapadlisko ma około 1,5 metra głębokości, ale nie wiadomo jak jest rozległe. Wykonawca ekspertyzy zostanie wybrany w ramach zapytania ofertowego.

– Kilka firm otrzymało zaproszenie do składania ofert, a kryterium wyboru jest cena. Zakładany czas wykonania ekspertyzy to około 10 tygodni – dodaje rzecznik prasowy Tramwajów Szczecińskich.

Nie było próby zasypywania zapadliska betonem?

Sprawą zaczęli interesować się także radni miejscy. Stanisław Kaup przekazał, że zapadlisko próbowano zabezpieczyć „prostszymi metodami”, ale beton „ucieka” pod ziemię. Jak się jednak okazuje, wykonania tego typu prac nie potwierdza spółka Tramwaje Szczecińskie.

– Na temat rzekomej próby nie mam żadnych informacji, w każdym razie takiej próby nie wykonywało ani ZUE, ani Tramwaje Szczecińskie. Formalnie nikt inny nie wchodzi w grę, ponieważ to teren budowy, za który odpowiada ZUE – informuje Wojciech Jachim.

Do zapadnięcia jezdni doszło w marcu tego roku. Od tego czasu zamknięty jest przejazd między wiaduktem a Placem Szyrockiego w stronę centrum. Zostanie przywrócony w najbliższą niedzielę (24 maja).

Ze względu na zapadlisko w jezdni, mieszkańcy osiedli Polonia i Ornament musieli przez ostatnie tygodnie jeździć objazdem przez ul. Starkiewicza. Nawierzchnia co prawda nie zostanie naprawiona, ale teraz na równoległej do uszkodzonego odcinka zachodniej nitce Alei Powstańców Wielkopolskich zostanie wprowadzony ruch dwukierunkowy.

Nie w lipcu, a w styczniu przyszłego roku

Dodatkowo od 1 września tramwaje mają już dojeżdżać Aleją Powstańców Wielkopolskich do pętli Pomorzany.

Jednocześnie krakowska firma ZUE wystąpiła do miasta z wnioskiem o wydłużenie terminu przebudowy Alei Powstańców Wielkopolskich o pół roku. To oznacza, że inwestycja miałaby zakończyć się w styczniu 2027 roku.

– Przy czym ZUE deklaruje, że dołoży wszelkich starań, aby od lipca wznowić ruch kołowy w Alei Powstańców Wielkopolskich między ulicą Milczańską a pętlą Pomorzany.