„Koszt adaptacji żaglowca do funkcji muzealnych został oszacowany w wysokości od 25 milionów złotych w wariancie minimalnym, do około 50 milionów złotych w wariancie umiarkowanym” – informuje Tomasz Złotoś, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gdyni. Do tego trzeba doliczyć rocznie kilka milionów złotych na utrzymanie. Za przejęciem „Daru Młodzieży”, gdy ten przejdzie na emeryturę, lobbuje szczecińskie środowisko morskie.

„Dar Młodzieży” nie jest własnością gdyńskiego magistratu (należy do Uniwersytetu Morskiego w Gdyni), ale wydział kultury przeprowadził analizę możliwości wykorzystania fregaty, gdy ta przejdzie na emeryturę.

W Gdyni jest już kilka statków-muzeów

Dostosowanie statku do nowych funkcji to koszt od 25 do nawet 50 milionów złotych.

– Do tego należy doliczyć minimum 800 tysięcy złotych rocznie na konserwacje oraz minimum 3 miliony złotych co 5 lat na remonty kapitalne. Szacunkowy koszt utrzymania „Daru Młodzieży" jako jednostki muzealnej wynosi od 2,5 do 4 milionów złotych rocznie i to pod warunkiem, że jednostka zostałaby włączona do istniejącej już instytucji kultury – wylicza Tomasz Złotoś.

Jak dodaje, w Gdyni znajdziemy kilka statków pełniących funkcje muzeum. Wśród nich są m.in. „Dar Pomorza”, ORP Błyskawica i ORP Sokół.

– Dublowanie funkcji mogłoby w dłuższej perspektywie ograniczać zainteresowanie zwiedzających poszczególnymi obiektami oraz utrudniać budowanie spójnej i komplementarnej oferty muzealnej. Trzeba również podkreślić, że nie jest przesądzone miejsce docelowego postoju „Daru Młodzieży". To istotna kwestia, gdyż dotychczasowe miejsce jego cumowania będzie przeznaczone dla nowego żaglowca, którego budowę planuje Uniwersytet Morski w Gdyni – dodaje.

„Dar Młodzieży” ma przed sobą jeszcze kilka lat służby

Tym samym temat dalszych losów „Daru Młodzieży” pozostaje otwarty. Z kolei szczeciński magistrat nie przygotował, ani w najbliższym czasie nie planuje przygotowania podobnej analizy.

– Opierając się jedynie na wstępnych szacunkach, możemy potwierdzić, że koszt utrzymania jednostki jako muzeum to kilka milionów złotych (bez prac inwestycyjnych) – informuje Łukasz Kolasa, rzecznik prasowy prezydenta Szczecina.

Za przejęciem „Daru Młodzieży” lobbuje szczecińskie środowisko morskie. Jak argumentuje Kapitan Żeglugi Wielkiej Włodzimierz Grycner, fregata została zbudowana dla dwóch uczelni – Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni i Wyższej Szkoły Morskiej w Szczecinie. Pieniądze na budowę zbierano w całej Polsce, a na jej pokładzie praktykowali studenci szkół morskich Szczecina. Poparcia inicjatywie środowiska morskiego udzielił prezydent Szczecina Piotr Krzystek.

– Trzeba jednak pamiętać, że jednostka ma przed sobą jeszcze co najmniej kilka lat służby dlatego na jakiekolwiek szczegóły jest jeszcze dużo czasu – zaznacza Łukasz Kolasa.

Do 30 października 2026 roku Uniwersytet Morski w Gdyni czeka na oferty w ponownym przetargu na projekt i budowę nowego, trzymasztowego żaglowca szkolnego, który zostanie następcą „Daru Młodzieży”. Inwestycja realizowana jest w ramach rządowego programu „Budowa Statków dla Uczelni Morskich w latach 2025–2029”.