Pachną nowością i czystością, są niskopodłogowe oraz dwukierunkowe, a ich wnętrza zupełnie nie przypominają świetnie znanych Szczecinianom Swingów. Cztery nowe Moderusy Gamma (łącznie będzie ich 12) są gotowe do regularnych kursów z pasażerami i od soboty będą obsługiwać linię 4.

W piątek po raz pierwszy zaprezentowano jeden z nowych pojazdów dziennikarzom. Wraz z przedstawicielami miasta, producenta i pracownikami Tramwajów Szczecińskich mogliśmy przejechać krótką trasę między pętlą „Głębokie” a Zajezdnią Pogodno.

Dzięki temu Tatry mogą „przejść na zasłużoną emeryturę”

Moderusy Gamma powstały w fabryce Modertrans Poznań. Nowe szczecińskie tramwaje mają około 32 metry długości i pomieszczą 240 pasażerów (194 miejsca stojące i 46 siedzących). Są niskopodłogowe i dwukierunkowe, czyli z drzwiami po obu stronach pojazdu.

– Ten zakup był przez nas długo oczekiwany. Ważne, aby cały czas modernizować tramwaje. Kiedyś trafiły do nas pierwsze Pesy [Swingi - red.], które jednak mają już swoje lata, będą wymagały powoli napraw i remontów. Powoli odchodzimy od Tatr, które trafiają na zasłużoną emeryturę. Dzięki 12 nowym Gammom, blisko 50 z 80 tramwajów jeżdżących po Szczecinie będzie zestawami niskopodłogowymi – podkreślał prezydent Piotr Krzystek.

Jakie różnice zauważą pasażerowie?

Nowe Gammy są niskopodłogowe, ale inaczej niż w Swingach, część siedzeń umieszczono na podestach.

– Wynika to z konstrukcji wózków obrotowych, na których oparty jest tramwaj. Musieliśmy gdzieś zmieścić koła, przekładnie, silniki. Dzięki temu, że wózek się obraca, tramwaj lepiej wpasowuje się w łuki. Spada zużycie obręczy i torowiska – tłumaczył Maciej Kin, dyrektor operacyjny w Modertrans Poznań.

Jakie jeszcze zmiany dostrzegą z pewnością pasażerowie? Drobną, ale zauważalną są niewielkie trójkątne ograniczniki przy siedzeniach, które sprawiają, że mniej wygodnie będzie się siadać bokiem.

Wiadomo już, które linie będą obsługiwać

Pierwsi pasażerowie przetestują Gammy już jutro (w sobotę, 28 marca). Na początku cztery z nich będą obsługiwać linię 4, gdzie wymagane są tramwaje dwukierunkowe (końcowy bez pętli przy Szpitalnej na Pomorzanach). Docelowo mają być skierowane na linię 12, która wróci w wakacje, gdy powinna zakończyć się przebudowa Al. Powstańców Wielkopolskich. Wcześniej będzie można je zobaczyć również na liniach 7 i 8.

Na razie na pewno nie pojadą na północ Szczecina (Ludowa, Gocław), gdzie zapotrzebowanie na tabor niskopodłogowy jest szczególnie duże, gdyż na wielu przystankach nie ma peronów i wspinaczka po wysokich schodach jest często wyzwaniem.

– Najpierw wymagana jest modernizacja „nadodrzanki”. Zainwestowaliśmy w komunikację miejską duże środki, bo blisko miliard złotych, ale musimy robić wszystko krok po kroku. Jeśli pojawią się dofinansowania unijne, to na pewno zajmiemy się przebudową trasy na północy Szczecina – mówił Łukasz Kadłubowski, zastępca prezydenta Szczecina.

Szczecin odzyskał część pieniędzy, które zapłacił. „Będziemy o nich dyskutować”

Miasto zamówiło 12 Moderusów Gamma. Do Szczecina dotarło na razie 6, wszystkie mają dojechać do końca maja. Kosztowały łącznie 148 mln zł. Szczecin najpierw dostał dofinansowanie z Programu Operacyjnego Fundusze Europejskie w wysokości 33 mln zł, a po odwołaniu ma otrzymać jeszcze 81,6 mln zł z KPO. Na co zostanie wydana ta druga transza pieniędzy niejako zwróconych Szczecinowi?

– Musimy z jednej strony uwzględnić potrzeby spółki tramwajowej, a z drugiej pamiętać, że budżet miasta ma też inne potrzeby. Zawsze trzeba to wszystko racjonalnie ułożyć. Będziemy dyskutowali o tych pieniądzach, decyzje jeszcze nie zapadły. Na pewno potrzeby inwestycyjne i remontowe w komunikacji miejskiej są jednym z priorytetów – mówił prezydent Krzystek.

Dzięki nowym tramwajom, „czwórki” będą jeździć w godzinach szczytu częściej. W dni powszednie co 6 minut. Rzadziej natomiast będą kursować autobusy linii zastępczej 811. W godzinach szczytu w dni powszednie co 12 minut.