Swoje prace zaprezentuje ponad 40 autorów z Polski i zagranicy, nie zabraknie panelu dyskusyjnego, a w przestrzeni Kina Iluzjon będzie można wziąć udział w filmowym eksperymencie. Szczecińscy twórcy zapraszają 5 września do udziału w Festiwalu „Inna Fotografia”.

– Tego typu wydarzeń nie ma w Polsce, dlatego po pierwszej edycji stwierdziliśmy, że trzeba to po prostu kontynuować. W tym roku zapraszamy na dużo większą imprezę – zapowiada Andrzej „Graba” Grabowiecki z Altany 1893.

„To nie my jedziemy w Polskę, tylko autorzy przyjeżdżają do nas”

Na głównej wystawie w Starej Rzeźni znajdziemy prace 47 autorów z Polski i zagranicy. Zobaczymy różnorodne sposoby myślenia o fotografii – od fotografii otworkowej przez cyjanotypię, mokry kolodion po makro- i mikrofotografię czy manipulacje cyfrowe.

– Niektóre z tych prac trudno nazwać fotografiami. To połączenie grafiki, fotografii, malarstwa – dodaje Andrzej Grabowiecki.

– Mamy gości z Poznania, Wrocławia, Słubic, Drezdenka. Przyjadą do nas jedna autorka z Paryża i jeden autor z Ukrainy. Będzie sporo twórców ze Szczecina i okolic. Ale co jest ważne – to nie my jedziemy w Polskę, tylko to autorzy przyjeżdżają do nas – podkreśla Ohrim Siergiej.

Na tym nie koniec. „Inna fotografia” to także dwie wystawy towarzyszące. Z Bolesławca prosto do Szczecina przybędzie Grzegorz Sidorowicz ze swoimi „Scenami z życia gruszek”, które wykonał z pomocą kamery obscura. Z kolei Marek Sutkowski zaprezentuje „Fotomalarstwo”, czyli wystawę złożoną z malarstwa 3D – do oglądania prac potrzebne będą specjalne okulary.

– Ostatni czas to bardzo duży rozwój fotografii. Każdy ma aparat w telefonie. Chcemy pokazać, że można się nią bawić w różny sposób. Nie tylko rejestrować codzienność, ale przede wszystkim tworzyć sztukę – podkreśla Ohrim Siergiej.

Zapraszają na „zabawę formą obrazu ruchomego”

Wystawom towarzyszyć będzie panel dyskusyjny „Inna fotografia w naszych czasach”, który poprowadzi dziennikarz i fotografik Andrzej Kutys oraz pokaz filmów eksperymentalnych przygotowany przez Stowarzyszenie „Kamera” w Kinie Iluzjon (Stara Rzeźnia).

– Zapraszamy na zabawę formą obrazu ruchomego, która będzie trwała od godziny 12:00 do końca. Co się wydarzy? Na tym dokładnie będzie polegać ten eksperyment. Do czegoś będziemy zmierzać, tylko sam jeszcze nie wiem do czego – śmieje się Krzysztof Kuźnicki. Szybko jednak uspokaja:

– Oczywiście pokażemy również filmy z kina eksperymentalnego. Wśród nich znajdziemy między innymi produkcje szczecińskich twórców oraz klasyki.

„Jesteśmy jednym z niewielu miast, które nie ma własnej galerii fotograficznej”

Co więcej, każdy będzie mógł być częścią festiwalu. Organizatorzy wyznaczyli część przestrzeni Starej Rzeźni pod „Galerię Otwartą”, w której mieszkańcy będą mogli zamieścić autorskie zdjęcia.

Autorzy, twórcy, fotografowie zapraszają już 5 września w godzinach 12:00-18:00 do Starej Rzeźni.

– Dzisiaj Szczecin bardzo dobrze stoi fotograficznie. Ludzie to widzą, gdy jedziemy na jakiś festiwal w Polsce, to słyszymy „o, u Was w Szczecinie to się dzieje”. To dość dziwne, bowiem jednocześnie jesteśmy jednym z niewielu miast, które nie ma własnej galerii fotograficznej. Jest dużo miejsc wystawienniczych, ale nie ma takiego miejsca, gdzie można budować grupę związaną z fotografią. Marzy mi się coś takiego – dodaje Andrzej „Graba” Grabowiecki.

„Inna fotografia” to oddolny projekt, który powstaje dzięki środkom własnym artystów i osób zaangażowanych w organizację.

– Chcemy pokazać, że środowisko fotograficzne samo potrafi stworzyć wydarzenie, które łączy artystów z różnych miejsc, różne pokolenia i bardzo różne sposoby myślenia o fotografii – podkreślają.