Najbardziej zaskakującym eksponatem jest XVIII-wieczny oktant wyłowiony z morskiej toni tuż przy Niechorzu, ale warto także zajrzeć na wystawę „Śledź w Muzeum”. „Staramy się pokazać kulturę rybacką oraz całą historię regionu” - mówią prowadzący Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Niechorzu.

To miejsce, które powstało z inicjatywy mieszkańców zgromadzonych wokół głównego pomysłodawcy - byłego rybaka, Henryka Gmyrka. W czerwcu miną 32 lata, od kiedy zobaczyli je pierwsi zwiedzający.

- Warto tu spojrzeć w jeden z czterech na świecie amberoskopów, czyli bursztynowych kalejdoskopów. A jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś o śledziu, to warto zajrzeć na naszą wystawę „Śledź w Muzeum” - zachęcają prowadzący instytucję.

Wśród wystaw stałych znajdziemy ekspozycje „Człowiek i morze” z kolekcją narzędzi połowowych, „Galerią na schodach” z historycznymi ciekawostkami gminy Rewal, „Światło na Niechorze”, „Tam, gdzie morze spotyka ląd” z geologią, roślinnością oraz zwierzętami bałtyckich plaż, „Przystanek Retro” czyli miejsce odpoczynku dla zwiedzających.

- Muzeum Rybołówstwa Morskiego to również plener. Na naszej wystawie prezentujemy łodzie drewniane, które pływały na Bałtyku oraz Zatoce Kamieńskiej - słyszymy.

Więcej informacji znajdziemy na stronie https://muzeumniechorze.pl/.