91 500 0 510 – pod tym numerem telefonu, od poniedziałku do piątku w godzinach 7:00-14:30 mogą rejestrować się osoby, które chcą sprawdzić zdrowie pod kątem tętniaków aorty brzusznej.
Badanie nie jest bolesne ani inwazyjne
Program skierowany jest do mieszkańców Pomorza Zachodniego powyżej 65. roku życia, u których występują co najmniej dwa z poniższych czynników ryzyka –choroba wieńcowa, palenie tytoniu, nadciśnienie tętnicze, hiperlipidemia (zaburzenia poziomu cholesterolu i/lub trójglicerydów), otyłość, płeć męska.
– Podczas rozmowy telefonicznej rejestratorka zada kilka pytań, które pozwolą na włączenie do programu – tłumaczy dr n. med. Tomasz Lipiński, specjalista chirurgii ogólnej, naczyniowej i transplantologii klinicznej ze Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie. – Po ustaleniu terminu pacjenci w wyznaczonym dniu odbędą rozmowę kwalifikacyjną i edukującą.
Po części edukacyjnej odbędzie się USG jamy brzusznej z zastrzeżeniem, że to badanie selektywne, dotyczące aorty i tętnic biodrowych, czyli naczyń, na których ten tętniak się rozwija.
– Nie jest to tożsame z pełnym badaniem jamy brzusznej. W związku z tym możemy wielu pacjentom zaoferować krótkie, niebolesne, nieinwazyjne badanie, niewymagające specjalnego przygotowania. Tu tylko prośba, żeby pacjent był od czterech do sześciu godzin na czczo, bez picia i bez jedzenia. Po badaniu pacjent otrzyma wynik dotyczący aorty i tętnic biodrowych i dalsze zalecenia – dodaje doktor Tomasz Lipiński.
Badania prowadzone są w ramach programu „Reaguj na czas”.
„Jeżeli wcześniej nie byli badani, to mają dość duże tętniaki”
Tętniak aorty brzusznej to miejscowe, odcinkowe poszerzenie ściany aorty – największej tętnicy w organizmie, która transportuje krew z serca do narządów i kończyn.
– Tętniak jest chorobą, która najczęściej nie daje żadnych specyficznych dolegliwości – tłumaczy lekarz Elżbieta Polańska, specjalistka chirurgii ogólnej i naczyniowej SPWSZ. – W momencie powiększania mogą wystąpić niewielkie dolegliwości bólowe brzucha, w okolicy lędźwiowej, zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego związane z uciskiem na przykład na dwunastnicę, ale to są dolegliwości, które występują rzadko i są niecharakterystyczne. Pacjenci bardzo często, jeżeli nie byli wcześniej badani, to mają dość duże tętniaki, o których nie wiedzą.
Wykrycie tętniaka nie wiąże się od razu z operacją. Dalsze kroki zależą przede wszystkim od jego wielkości, lokalizacji, tempa powiększania się z uwzględnieniem indywidualnego ryzyka pacjenta. Lekarz może zalecić regularne kontrole i obserwacje. W zależności od sytuacji może być konieczna konsultacja chirurga naczyniowego i rozważenie leczenia zabiegowego.
– Tętniak aorty brzusznej to problem populacyjny, realny. Co dwudziesty pacjent powyżej 65. roku życia będzie zmagał się z tym problemem – dodaje lekarz Mateusz Motyliński, chirurg ze Szpitala Wojewódzkiego. – Pomimo rozwoju technik operacyjnych, to w przypadku powikłanego, pękniętego tętniaka aorty brzusznej ta śmiertelność cały czas jest na poziomie około 75, do nawet 90 procent, gdzie połowa pacjentów nie zdąży dojechać do szpitala.
Szczegółowe informacje: https://spwsz.szczecin.pl/tetniak
Komentarze