„Szpital huczy od plotek, skąd ten kryzys”
O tym, że bez pracy z dnia na dzień zostanie kilkadziesiąt osób zatrudnionych w szpitalu przy Unii Lubelskiej i podległych mu placówkach dowiedzieliśmy się w piątek i od razu zweryfikowaliśmy to w placówce. Odpowiedź przyszła dopiero we wtorek i odnosiła się nie tylko do trudnej sytuacji pomocy pielęgniarskich, lecz także do wynagrodzeń pracowników kontraktowych, które zostały już uregulowane.
Z naszych informacji wynika, że pracownicy zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych jako pomoce pielęgniarskie i lekarskie zostały poinformowane o kończących się umowach dosłownie z dnia na dzień. Praca na tym stanowisku odbywała się w 12-godzinnych zmianach. Pomoce wspierały pielęgniarki w prostszych pracach.
– Dyrektor naczelny w dniu 13 sierpnia poinformował wszystkie osoby zatrudnione na stanowisku pomoc pielęgniarska, czyli 70 osób, że od poniedziałku 17 sierpnia są bez pracy. Zwolniono wszystkich. Aktualnie wszystkie obowiązki są na głowie pielęgniarek, które są wściekłe. To realnie odbija się na pacjentach, bo pielęgniarek jest za mało. Są ogromne braki w personelu pielęgniarskim, a teraz muszą jeszcze wykonywać pracę za osoby, które zostały zwolnione – mówi nasz informator. – Szpital huczy od plotek, bo najpierw mówi się, że jesteśmy najnowocześniejszą kliniką w Polsce i stawia się gigabudynki, a potem się tnie na pomocach pielęgniarskich, które zarabiały w porównaniu z innymi śmieszne pieniądze – dodaje.
Sprawą zainteresowali się już lokalni politycy Partii Razem.
– Pomoce były zatrudniane na śmieciówkach i dlatego nie mają ochrony wynikającej z Kodeksu pracy. Brak tych osób spowoduje znaczne obciążenie innego personelu medycznego, spadek jakości usług i zwiększenie zagrożenia dla zdrowia pacjentów. Praca była wykonywana od poniedziałku do piątku, w określonym miejscu i pod nadzorem pracowników szpitala. Dla mnie to są jasne przesłanki, żeby traktować to jako umowę o pracę. W związku z tym skieruję pismo do Państwowej Inspekcji Pracy o przeprowadzenie kontroli szpitala pod kątem sprawdzenia, czy te osoby nie powinny być zatrudnione na umowę o pracę – komentuje jeden z zachodniopomorskich liderów Partii Razem Radosław Kopkiewicz.
„Racjonalizacja kosztów”
Szpital przy Unii Lubelskiej głos w sprawie swojej sytuacji finansowej oraz problemów z pomocami pielęgniarskimi zabrał we wtorek. Okazuje się, że udało się znaleźć pieniądze, by wypłacić pensje dla lekarzy kontraktowych, ale nie ma środków na utrzymywanie umów cywilnoprawnych z pomocami pielęgniarskimi.
– Były to stworzone przez szpital rozwiązania, które umożliwiały studentom kierunków pielęgniarskich i lekarskich poznawanie praktycznych aspektów przyszłego zawodu oraz zdobywanie doświadczenia w warunkach szpitalnych. Ich uczestnicy stanowili dodatkowe wsparcie organizacyjne dla zespołów, nie byli jednak częścią wymaganej obsady medycznej, na której opiera się zabezpieczenie realizowanych świadczeń. W ramach prowadzonych działań naprawczych szpital jest zobowiązany do racjonalizacji kosztów tam, gdzie pozwala na to organizacja pracy i gdzie nie narusza to wymaganego zabezpieczenia działalności leczniczej. Obsady personelu medycznego są ustalane i wypełniane zgodnie z obowiązującymi normami oraz wymaganiami płatnika. Dyrekcja szpitala na bieżąco monitoruje funkcjonowanie poszczególnych jednostek i ich rzeczywiste potrzeby kadrowe. Jednakże bezpieczeństwo pacjentów, dostępność świadczeń i ciągłość leczenia pozostają kryteriami najważniejszymi i nadrzędnymi wobec wszelkich podejmowanych działań – informuje rzeczniczka USK1 Magdalena Knop.
Wiadomo, że sprawą finansów szpitala interesuje się Narodowy Fundusz Zdrowia, a także Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie. Do tematu będziemy wracać.
Komentarze