Strefa zaczęła obowiązywać dzisiaj, 17 kwietnia, na obszarze wyznaczonym ulicami: Tkacką, Wyszyńskiego, Nabrzeże Wieleckie, Trasą Zamkową. W specjalnym wydaniu programu Studio wSzczecinie.pl nie brakowało ostrych ripost między samorządowcami. Jedni są zwolennikami strefy, inni uważają ją za bezużyteczny twór, który „może się rozrosnąć”.

Polityczna wojna o Strefę Czystego Transportu

W przededniu wprowadzenia Strefy Czystego Transportu w Szczecinie zaprosiliśmy radnych i samorządowców do dyskusji. W specjalnym wydaniu programu Studio wSzczecinie.pl nie brakowało ostrych sformułowań i wzajemnych ataków.

– Parafrazując utwór zespołu Republika. Tam jest zdanie: „ta piosenka jest śpiewana dla pieniędzy”, a tutaj mamy „uchwałę pisaną dla pieniędzy”. Będziemy mieć pieniądze na nowe autobusy, a zeroemisyjny transport jest ekologiczny. Mieszkańcy nie odczują żądnych zmian – mówił w programie Przemysław Słowik z Zielonych.

– Dlaczego Konfederacja tak głośno krzyczy w tej sprawie? To jest strategia głośnego megafonu, by zwrócić na siebie uwagę. Konfederacja bierze megafon i wykrzykuje fake newsy. Niby 95% mieszkańców sprzeciwia się Strefie Czystego Transportu, a tak naprawdę to 95% uczestników konsultacji, a to było zaledwie 170 osób – mówił radny KO Stanisław Kaup.

– Konsultacje są fasadowe i nie liczycie się z głosem mieszkańców – ripostował Michał Wójtowicz z Konfederacji.

– Kłamstwa – odpowiadał szybko Przemysław Słowik.

– Niektórzy lękają się, że zaraz zamkniemy wszystkie ulice i nie będzie jak wjechać. Pamiętacie, jak na Placu Orła Białego wyłączaliśmy parking? Była wręcz rozpacz. Zmiana mentalności jest trudna. W swoim mieście chcemy podjechać pod same drzwi, a w obcym mieście parkujemy i czasem idziemy kilometr – zwrócił uwagę Marek Kolbowicz z klubu prezydenta Piotra Krzystka. – Mieszkańcy, nie lękajcie się! – dodał radny.

Caption

„Bubel prawny”

Przeciwnicy strefy zaznaczali, że strefa jest uchwałą fasadową i może w przyszłości rozszerzać się na kolejne ulice w mieście.

– To jest bubel prawny – mówił radny Krzysztof Romianowski, radny Prawa i Sprawiedliwości.

– Ustawa mówi wprost, że celem Strefy Czystego Transportu ma być poprawa jakości powietrza, a wszyscy tutaj mówią, że to jest dla pieniędzy i dla autobusów, a tego nie ma w ustawie – dodał Romianowski. – Radni musieli strefę przyjąć, bo taka jest polityka władz centralnych, by promować rzeczy ideologiczne. Powietrze w Szczecinie mamy dobre.

– Nie mam wątpliwości, że gdyby w Szczecinie rządził PiS, też mielibyśmy Strefę Czystego Transportu – odpowiadał zaskakująco Michał Wójtowicz z Konfederacji.

Strefa Czystego Transportu obowiązuje na Starym Mieście od 17 kwietnia. Jak już pisaliśmy na portalu wSzczecinie.pl. nie będą mogły do niej wjeżdżać samochody z silnikiem benzynowym wyprodukowane przed 2000 rokiem (norma Euro III) oraz pojazdy z silnikiem Diesla (norma Euro IV) wyprodukowane przed 2005 rokiem.

Tyle tylko, że zapewniono szereg zwolnień od zakazu. Właściciele starszych samochodów będą mogli wjechać do strefy 30 razy w ciągu roku. Poza tym, obostrzenia nie będą dotyczyły osób, które mieszkają przy ulicach objętych strefą lub prowadzą tam działalność gospodarczą.