W nocy z 1 na 2 stycznia, ok. godz. 02:00 huki, kłęby dymu i sygnały straży pożarnej wybudziły mieszkańców, którzy ze swoich okien zaczęli obserwować akcję strażaków.
Auto spłonęło niemal doszczętnie. Wysoka temperatura płonącego pojazdu uszkodziła także dwa samochody zaparkowane obok.
17 grudnia ok. 22:00 w prawie tym samym miejscu także doszło do pożaru samochodu (wrak stoi do dziś). Pytamy policję czy są przypuszczenia, że te dwa wydarzenia mogą być powiązane?
- W sprawie pożaru pojazdu, który miał miejsce 17 grudnia 2017 toczy się dochodzenie dotyczące uszkodzenia mienia. W związku z tym postępowaniem nikt nie został zatrzymany - odpowiada podkom. Rudzińska i dodaje, że to wszystko co na tę chwilę może przekazać.
Pożar 17 grudnia
Komentarze
8