„Nie boję się tłumów. To tylko godzina drogi, więc damy radę”. „Młodzi dadzą radę, ale co mają zrobić starsi?” – komentują pasażerowie regionalnych pociągów nad morze. Jak sytuacja będzie wyglądać w zbliżający się weekend (14-16 sierpnia), który zapowiada się upalnie? „Planujemy wzmocnienie 11 z 20 pociągów” – informuje POLREGIO.

Niedziela, około godziny 8:30. Na stacji Szczecin Główny czekamy na pociąg „Błękitny”, który zabierze nas do Międzyzdrojów. To tzw. linia pospieszna POLREGIO, która na trasie ma tylko kilka stacji – Szczecin Główny, Szczecin Zdroje, Szczecin Dąbie, Goleniów, Międzyzdroje, Świnoujście.

Część ludzi zaczęła biec, aby zająć jak najlepsze miejsca

Podróż nad morze „Błękitnym” zajmuje tylko 1 godzinę, więc to kusząca opcja dla mieszkańców Szczecina. Na peronie tłum – czekają grupy nastolatków, rodziny z dziećmi, starsi chcący skorzystać z wolnego i słonecznej pogody oraz rowerzyści. Doliczyłam się 9 jednośladów.

Pierwsza myśl – jeśli podstawią tylko jeden skład, na pewno się nie zmieścimy. Tego dnia POLREGIO zdecydowało się jednak na podwójny skład. Gdy „Błękitny” złożony z dwóch Impulsów podjechał na peron, część ludzi zaczęła biec, aby zająć jak najlepsze miejsca.

„Zostaw rower, idź zająć miejsca” – mówił jeden z rowerzystów do swojej towarzyszki.

Dzięki podwójnemu składowi, wszyscy pasażerowie ze stacji Szczecin Główny weszli do pociągu, z czego tylko niewielka część stała, a rowery zmieściły się w jednym wagonie rowerowym. W drugim pociągu wagon rowerowy został zajęty przez pasażerów.

Wraz z kolejnymi przystankami, liczba stojących ulegała zwiększeniu. Najbardziej komfortowa była więc podróż na trasie Szczecin Główny – Szczecin Zdroje.

Z każdym przystankiem przybywało osób podróżujących na stojąco/fot. K. Rzeszotarska

W planach wzmocnienie 11 z 20 pociągów do Świnoujścia

– Podwójne zestawienie pociągów planujemy przede wszystkim na podstawie prognozowanego wzmożonego ruchu pasażerskiego. Pod uwagę brane są na przykład imprezy masowe, a w przypadku tras typowo turystycznych również prognoza pogody – informują przedstawiciele zespołu prasowego Polregio.

Jak dodają, na najbliższy weekend (14-16 sierpnia) również mają przewidziane wzmocnienia wybranych pociągów – mowa albo o uruchomieniu podwójnych składów, albo wymianie na pojemniejsze. Których konkretnie?

– Planujemy wzmocnienie 11 z 20 pociągów przyjeżdżających w ciągu dnia do Świnoujścia. Obecnie nie możemy podać szczegółowego wykazu, ponieważ zaplanowane obsady składów mogą ulec zmianie przed odjazdem. Ostateczne decyzje podejmie dyspozytor w sobotę rano na podstawie naszych wskazań oraz bieżącej dostępności taboru – czytamy.

„Ciężko jest być lokalsem obu miast”

Gdyby w zeszłą niedzielę nie było podwójnego składu, pewne jest, że podróżni jechaliby w ogromnym ścisku. O ile udałoby się wszystkim pomieścić.

– Jestem ze Świnoujścia. Dostać się tam latem z pomocą Polregio, to zawsze mordęga na stojąco. A kupić bilet na przejazd Intercity później niż miesiąc przed wyjazdem, to prawie niemożliwość – mówi Łukasz.

Jak jednak zaznacza, „samochodem wcale nie jest lepiej”.

– W sensie wiadomo, masz własną przestrzeń i prawdopodobnie klimatyzację, ale na A6/S3 stoisz w korku aż do zjazdu na Gdańsk lub dalej i prawie codziennie są tam wypadki. Ciężko jest być lokalsem obu miast i podróżować między nimi. I teraz wyobraź sobie bycie emerytem znad morza, który jeździ do Szczecina na leczenie co kilka dni – dodaje.

Gdy już nie będzie miejsca, system zablokuje sprzedaż

Ile rowerów zmieści się w jednym pociągu? To zależy od modelu pojazdu. Na trasie Szczecin – Świnoujście kursują zazwyczaj pociągi mieszczące 6 lub 12 rowerów w jednym przedziale.

– Gdy limity dla danego pociągu zostaną wyczerpane, system sprzedaży blokuje możliwość zakupu biletu na przewóz roweru. Wyjątkiem może być zakup biletu u drużyny konduktorskiej. Decyzję o sprzedaży dodatkowego biletu podejmuje jednak sam konduktor, oceniając bieżące obłożenie oraz przewidywaną frekwencję na kolejnych stacjach – informują przedstawiciele Polregio.

Co więcej, z przestrzeni na rowery korzystają również podróżni na wózkach inwalidzkich oraz rodzice z wózkami dziecięcymi.

fot. K. Rzeszotarska

Plażowanie, ale po niemieckiej stronie

Alternatywę dla klasycznego podróżowania nad morze proponuje Daniel Źródlewski –dziennikarz i autor portalu „Teksty Źródłowe”, gdzie publikuje m.in. reportaże podróżnicze. Jego propozycja dotyczy jednak plażowania po niemieckiej stronie, w popularnych kurortach zachodniej części wyspy Uznam.

– Zinnowitz, Zempin, Koserow to kameralne uznamskie kurorty, do których można dotrzeć niemiecka koleją w porównywalnym czasie jak do Świnoujścia, ale bez tłoku, a w przypadku wyjazdu w grupie także taniej. Mecklenburg-Vorpommern Ticket (ważny prze cały dzień) dla pięciu osób kosztuje 51 euro, czyli po 10 euro na osobę –4 4informuje.

Taka podróż trwa nieco ponad 2 godziny, ale trzeba się dwukrotnie przesiąść. Najpierw po 40 minutach podroży ze Szczecina należy zmienić pociąg w Pasewalku, a po kolejnych w Züssow do Usedomer Bäderbahn (UBB).

– Tutaj to jednak tylko przejście na drugą krawędź peronu. Pociągi są ze sobą skomunikowane i w razie niewielkiego opóźnienia czekają na siebie – zapewnia.

A autobus do centrum albo dzielnicy nadmorskiej Świnoujścia jedzie około 35-40 minut.

– Promy kursują obecnie niezwykle rzadko, a ich rozkład nie jest dostosowany do kolei. Tym samym bilans czasu podróży jest porównywalny, czy pojedzie się PKP czy DB. Na plaży lub w centrum Świnoujścia będziemy po 2,5-3 godzinach podróży – dodaje.