Na werdykt poza Romianowskim czekali radni PiS i sympatycy tej partii. Wyrok został ogłoszony przed godz. 15:00, a następnie radny i jego mecenas zabrali głos.
– Sprawiedliwość wygrała. Nie udało się zamknąć ust politykom opozycji – powiedział Krzysztof Romianowski po rozprawie. – Demokracja polega na tym, że zadaje się pytania, a opozycja krytykuje. To nie zawsze się podoba. Mnie też politycy KO krytykują i nie chodzę z tym do sądu. Moim zadaniem jako radnego opozycji jest dopytywać o rzeczy niewygodne. Można się za to obrażać, może prezydent oczekuje łagodnej opozycji?
Głos zabrał także mecenas radnego PiS.
– Argumentacja sądu była dwuetapowa – mówi mecenas Igor Frydrykiewicz. – Ewentualny zarzut dotyczył nie działania gminy, a władz gminy. Sąd uznał, że gmina była nieuprawniona, by wystąpić z takim aktem oskarżenia. Druga część orzeczenia dotyczyła tego, że zgodnie z konstytucją radny ma prawo do swobodnej wypowiedzi i mamy wolność słowa. Ta wypowiedź nie nosiła cech, które mogłyby powodować interwencję prawno-karną wobec radnego wykonującego swój mandat.
Po orzeczeniu sądu prezydent Piotr Krzystek nie zabrał głosu. O komentarz poprosiliśmy rzecznika prasowego Łukasza Kolasę. Czekamy na odpowiedź. Jak prezydent wcześniej argumentował skierowanie sprawy do sądu?
– Nie akceptuję formuły, w jakiej prowadzona była debata publiczna w sprawie budowy bazy paliw. Nie ma mojej zgody na kłamstwa i manipulacje, a właśnie tego świadkami byliśmy w ostatnich tygodniach – mówił Piotr Krzystek w czerwcu br.
Prezydenta oburzyła opublikowana w social mediach grafika wygenerowana za pomocą AI, w której dominujące było pytanie: „Prezydent i radni KO chcieli potajemnie wybudować bazę paliw?”. Wywołała ona krytykę władz miasta i wiele komentarzy w mediach społecznościowych.
Komentarze