„Zatrudniony na umowach cywilnoprawnych”
Kontrolerzy NIK sprawdzali czas pracy niektórych lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych wchodzących w skład zespołów ratownictwa medycznego zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych. U wszystkich skontrolowanych wskazano, że wielokrotnie pracowali powyżej 24 godzin.
Kontrolerzy zwracali uwagę, że w wielu przypadkach zapewnienie obsad medycznej i ratowniczej było wielkim wyzwaniem ze względu na braki kadrowe. Z raportu wynika, że gdy dochodziło do zadysponowań poza obszarem zamieszkania ratownika, to prosił on o dłuższe dyżury ze względu na dojazd do pracy.
Wojewódzka Stacja Pogotowania Ratunkowego w Szczecinie właśnie zabrała głos w sprawie. Jak czytamy w przygotowanym stanowisku, sytuacja kadrowa jest dla każdej jednostki w Polsce logistycznym wyzwaniem, ale priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom w trybie interwencyjnym, bo takie jest zadanie ratownictwa medycznego.
„Ratownik medyczny, o którym mowa w raporcie NIK, podjął wskazane dyżury w czerwcu 2024 roku. Była to osoba związana z WSPR tylko umową cywilnoprawną, do której nie stosuje się przepisów Kodeksu Pracy. Ratownik medyczny pracował maksymalnie przez 24 godziny, czyli pełnił dwa 12-godzinne dyżury. Każdy dyżur 24-godzinny był odseparowany przynajmniej 12 godzinami czasu wolnego. Warto również zaznaczyć, że pracownicy medyczni świadczący usługi w WSPR nie pracują w czasie ciągłym. Oznacza to, że zespół ratownictwa medycznego zostaje zadysponowany zgodnie z aktualnymi potrzebami. Liczba wyjazdów nie jest z góry określona, a przerwy między nimi mogą wynieść nawet kilka godzin” – informuje w swoim stanowisku Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego.
Nie ma wskazań dla WSPR w Szczecinie. „Problem ogólnopolski, a nie regionalny”
Jednocześnie WSPR zapewnia, że pogotowie posiada zaplecze socjalne dla ratowników medycznych, gdzie mogą wypocząć. Dlaczego rekordzista musiał pracować tak długo? Był to czas dużych braków kadrowych, a jednocześnie rozpoczynającego się sezonu wakacyjnego, który nad polskim morzem i w regionie jest najbardziej intensywny.
„Większość zdefiniowanych problemów nie dotyczy tylko WSPR w Szczecinie, ale także innych stacji pogotowia w Polsce oraz całego systemu. Stąd też zalecenia dla Ministerstwa Zdrowia, wojewodów czy kierowników szpitali, jednocześnie nie wydając zaleceń dla WSPR w Szczecinie. Dla nas najważniejszym priorytetem jest pacjent, któremu zapewniamy ciągłość systemową i pełen dostęp do świadczonych medycznych czynności ratunkowych. Nasi medycy zawsze są gotowi nieść pomoc pacjentom” – czytamy.
Kontrola NIK objęła czas od stycznia 2023 do września 2025 roku. Kontrolerzy sprawdzili szpitalne oddziały ratunkowe, dyspozytornie medyczne i zespoły ratownictwa medycznego.
Poza Zachodniopomorskiem, Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała województwa lubuskie, lubelskie, kujawsko-pomorskie i mazowieckie.
O opinie w sprawie poprosiliśmy również ekspertów ze Szczecina. Do tematu będziemy wracać.
Komentarze