Nie czujemy się wysłuchani - mówili podczas sesji rady miasta przedstawiciele dwóch prawobrzeżnych osiedli. - Tę dyskusję możemy toczyć dalej w czasie przygotowywania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, które zapewne zawężą ramy ustanowione przez Plan Ogólny - przekonywała Anna Szotkowska, zastępca prezydenta Szczecina. Po długiej debacie radni zagłosowali za przyjęciem najważniejszego dokumentu planistycznego.

Plan Ogólny to obowiązkowy dokument prawa miejscowego, który zastąpi w gminach Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego. Określa dla każdego wyznaczonego obszaru pięć parametrów: profil funkcjonalny, maksymalną intensywność zabudowy, maksymalną wysokość zabudowy, maksymalny udział powierzchni zabudowy i minimalny udział powierzchni biologicznie czynnej.

Dyskusja na temat Planu Ogólnego toczyła się przez kilka ostatnich miesięcy. Odbyły się też konsultacje społeczne, w czasie których najwięcej uwag zgłaszali mieszkańcy Podjuch i Wielgowa.

Mieszkańcy nie chcą nowego osiedla z dojazdem wąskimi ulicami

W przypadku Podjuch największą kością niezgody jest niezagospodarowana działka pomiędzy ulicami Sąsiedzką, Ukośną i Wschodnią, gdzie TBS ma wybudować osiedle. Koncepcję wyłoniono w konkursie architektonicznym.

„Starzy” mieszkańcy Podjuch obawiają się zagęszczenia zabudowy i większego ruchu na wąskich ulicach górnej części osiedla. Postulowali, żeby zakazać w tym rejonie zabudowy wielorodzinnej.

- Nie czujemy się wysłuchani. Widzimy, że miasto nadal odpowiada w ten sam sposób. Nie uwzględniono naszego wniosku – mówiła pani Tatiana, mieszkanka Podjuch, przypominając o błyskawicznie zebranych 2 tysiącach podpisów poparcia pod petycją w tej sprawie.

Przekonują, że osiedle jest potrzebne, a jego kształt zostanie dopracowany

Miasto zapewnia, że jest gotowe do rozmów z mieszkańcami, a ostateczna koncepcja osiedla zostanie dopiero wypracowana. Pewne zmiany wprowadzono już w Planie Ogólnym.

- Początkowe parametry intensywności zabudowy były tam na poziomie 1,6. Skorygowaliśmy je do poziomu 1,2, aby pokazać, że zmierzamy w tę samą stronę co mieszkańcy - podkreślała prezydent Szotkowska.

- Zrównoważone, nowe osiedle będzie rozwijać Podjuchy, wtłaczając w nie nowe życie. Dzięki temu potrzebne będą punkty publiczne utrzymywane przez miasto. W innym przypadku staniemy za kilka lat przed decyzją, czy nie trzeba zamknąć szkoły – dodawał Przemysław Słowik, radny z klubu Koalicji Obywatelskiej.

To nawiązanie do faktu, że w ostatnich latach w Podjuchach ubyło 1 300 mieszkańców, szkoła jest wypełniona w 50 procentach, a 30 procent mieszkańców jest w wieku emerytalnym.

Na wniosek radnych, rady osiedla i mieszkańców zmieniono też funkcję terenu nad Regalicą, przy ul. Szklanej, gdzie nielegalnie powstaje baza paliw. Zamiast strefy gospodarczej będzie tam strefa usługowa z wyłączeniem składów. To oznacza, że Plan Ogólny nie przewiduje możliwości budowy w tym miejscu bazy paliw.

Boją się, że przy ich domach wyrosną hale produkcyjne

Na sesję rady miasta przyszli też przedstawiciele mieszkańców WIelgowa. Ich obawy wzbudził fakt, że w pobliżu domów jednorodzinnych przewidziano strefę gospodarczą.

- W tym roku WIelgowo obchodzi 80. rocznicę przyjazdu mieszkańców przesiedlonych spod Lwowa. Te okoliczności przeplatają się ze smutnym dla nas planem zmienienia naszego sielskiego, zielonego osiedla domków jednorodzinnych w osiedle z halami składowymi i węzłami przeładunkowymi - mówił Krzysztof Rosiak, mieszkaniec WIelgowa i osiedlowy radny.

Po protestach mieszkańców miasto dokonało pewnych zmian. Część strefy gospodarczej zmieniono na strefę usługową i wyznaczono bufor w postaci pasa zieleni przy zabudowie jednorodzinnej. Dla mieszkańców to zbyt mało, ale miasto obstaje przy tym, że to jedyny możliwy kompromis.

- Uwagi mieszkańców dotyczą powierzchni 60 hektarów. Częściowo je uwzględniliśmy, co nie znaczy, że przeznaczymy 60 hektarów na zieleń czy przestrzeń otwartą bez możliwości zabudowy – mówiła prezydent Szotkowska, wspominając, że konkurencyjne strefy gospodarcze na pewno powstaną tuż obok, w gminach ościennych sąsiadujących z Wielgowem

Był pomysł, żeby odłożyć decyzję

Radni Prawa i Sprawiedliwości postulowali, żeby nie podejmować jeszcze decyzji i przedłużyć prace nad Planem Ogólnym. Termin ustanowiony przez rząd upływa bowiem z początkiem września.

- Do kompromisu brakuje niewiele, a słyszymy głosy zaniepokojonych osób, którzy obawiają się o przyszłość swojej okolicy. Przy tak ważnym dokumencie wyobrażam sobie, że do końca możemy pracować nad wszelkimi wątpliwościami – mówił radny Marek Duklanowski, proponując dodatkową sesję rady miasta w wakacje.

Przedstawiciele miasta przekonywali jednak, że nie jest to konieczne. - Tę dyskusję możemy toczyć dalej w czasie przygotowywania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, które zapewne zawężą ramy ustanowione przez Plan Ogólny - przekonywała prezydent Szotkowska.

Za planem ogólnym zagłosowali radni Koalicji Obywatelskiej i prezydenckiego klubu OK Polska, co przesądziło o jego przyjęciu. Przeciw było Prawo i Sprawiedliwość.

Zobacz też: