Czasem zaczyna się od drobiazgu.
Ktoś się uśmiechnie. Ktoś przytrzyma drzwi. Powie coś miłego. Wyśle kartkę. Zrobi komuś małą niespodziankę.
Właśnie z takich gestów Outlet Park Szczecin zbudował tegoroczne SMILE MORE. Podaj dalej.
Przez półtora miesiąca uśmiech pojawiał się w centrum w różnych odsłonach. Raz można było go znaleźć między sklepowymi półkami, innym razem zabrać do domu, wysłać bliskiej osobie albo zobaczyć w spontanicznych wypowiedziach ludzi pracujących w salonach.
Wspólny mianownik był jeden: życzliwość.
Uśmiech poszedł w ruch
SMILE MORE szybko wyszło poza samo hasło.
W salonach Outlet Park regularnie ukrywano karty o wartości 100 zł. Ich znalezienie zamieniało zwykłe zakupy w małe polowanie i dawało komuś dodatkowy powód do uśmiechu.
W aplikacji Outlet Park pojawiły się z kolei limitowane gadżety SMILE MORE - kubki, torby, breloki, lusterka i wakacyjne akcesoria. Kolorowe, użytkowe i zaprojektowane tak, żeby pozytywne hasło mogło ruszyć z klientami dalej - do pracy, domu, na spacer czy wakacyjny wyjazd.
Było też specjalne wydarzenie SMILE MORE DAY, podczas którego klienci odwiedzali wybrane salony, zbierali pieczątki, odbierali upominki i robili zdjęcia.
Do akcji włączyli się pracownicy sklepów. To właśnie oni pojawiali się w krótkich materiałach wideo, odpowiadali na pytania o to, co daje im radość, komu chcieliby przesłać uśmiech i przybijali sobie piątki, przekazując dobrą energię z salonu do salonu.
Dzięki temu SMILE MORE miało wiele twarzy - dosłownie.
Szczeciński uśmiech na pocztówce
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów projektu stała się autorska kartka SMILE MORE zaprojektowana przez Piotra Deptę-Kleśtę.
Szczeciński artysta stworzył własną interpretację uśmiechu, a tradycyjna pocztówka dostała bardzo współczesny kontekst.
Bo kartkę trzeba komuś wybrać. Wziąć do ręki. Napisać kilka słów. Pomyśleć o konkretnej osobie.
W czasach szybkich wiadomości i emoji taki prosty gest znów ma w sobie coś wyjątkowego.
I idealnie wpisuje się w „Podaj dalej”.
SMILE MORE dotarło także do „Iskierki”
Życzliwość tego lata miała także bardzo lokalny wymiar.
Outlet Park przekazał Stowarzyszeniu Rodzin i Przyjaciół Dzieci z Zespołem Downa „Iskierka” interaktywny monitor Samsung WAF wraz z mobilnym statywem z regulacją wysokości.
Sprzęt będzie wykorzystywany podczas zajęć z podopiecznymi stowarzyszenia, m.in. do pracy z materiałami multimedialnymi, ćwiczeń interaktywnych oraz zajęć indywidualnych i grupowych. Mobilny statyw pozwoli korzystać z monitora w różnych przestrzeniach i dopasowywać jego wysokość do potrzeb użytkowników.
To kolejny sposób, w jaki tegoroczne „Podaj dalej” znalazło odbiorcę.
Życzliwość jest dla nas ważna i chcemy mówić o niej poprzez rzeczy, które są blisko ludzi. Outlet to miejsce spotkań klientów, pracowników salonów i naszych partnerów. Każdego dnia mamy więc wiele okazji do dobrego gestu, uśmiechu czy zauważenia drugiej osoby. Rok temu mówiliśmy BE KIND, w tym roku SMILE MORE. Zależy nam na konsekwencji w tej wartości i na tym, żeby życzliwość wychodziła poza słowa - mówi Agnieszka Pilarska, dyrektor Outlet Park Szczecin.
Rok temu BE KIND. Dziś SMILE MORE
To właśnie ta ciągłość wyróżnia działania Outlet Park.
Rok wcześniej centrum realizowało BE KIND - projekt również skupiony wokół życzliwości, którego częścią było wsparcie młodzieży z Fundacji Moniki Pyrek.
W tym roku pojawiło się SMILE MORE.
Inne hasło, inne kolory i inne pomysły, ale podobny punkt wyjścia: warto zwracać uwagę na ludzi wokół siebie i tworzyć okazje do dobrych gestów.
Outlet wykorzystuje do tego własny język - modę, social media, wydarzenia, sztukę, aplikację i codzienny kontakt z klientami. Dzięki temu temat życzliwości pojawia się w miejscu, w którym każdego dnia spotykają się tysiące osób.
I może właśnie dlatego działa naturalnie.
Dziś ostatni dzień. Uśmiech idzie dalej
SMILE MORE kończy swój wakacyjny rozdział w Outlet Park.
Zostają jednak rzeczy, które przez te tygodnie ruszyły dalej.
Autorskie kartki Piotra Depty-Kleśty trafiły do konkretnych osób. Kubki, torby, lusterka i breloki stały się częścią codzienności swoich właścicieli. Karty o wartości 100 zł sprawiły komuś niespodziankę podczas zakupów. Pracownicy salonów podali dalej setki uśmiechów, a sprzęt przekazany „Iskierce” będzie służył jej podopiecznym.
Każdy z tych gestów ma inną skalę.
Łączy je jedna rzecz.
Życzliwość zaczyna się między ludźmi. A najlepiej działa wtedy, kiedy idzie dalej.
Komentarze