– Cieszymy się, że przyszło tak dużo ludzi, jesteśmy przeszczęśliwe i wdzięczne, że najmłodsi chcą czytać i poznawać psiego bohatera. Niektóre dzieci przeczytały książkę w jeden wieczór. Na żywo spełnia się nasze marzenie, by Pompom stał się częścią ich dzieciństwa. Najbardziej wzruszające momenty to te, kiedy dzieci przynosiły swoje rysunki Pompona, pokazywały projekt swojej okładki – mówiły podczas premiery Aleksandra Brambor-Rutkowska oraz Estera Kowalczyk, autorka oraz ilustratorka książki „Pompon na tropie upiora w filharmonii”.
Książkowy odpowiednik kina familijnego
Książka opowiada o psie rasy pomeranian, który trafia na trop kogoś, kto chce zakłócić święto Szczecina i sabotuje koncert w filharmonii. Przygody bohatera prowadzą czytelników przez kilka ikonicznych miejsc w naszym mieście.
– Pompon jest jak Koziołek Matołek. Chciałam stworzyć lokalną postać, z którą dzieci będą mogły się utożsamiać – podkreślała Brambor-Rutkowska. – Ta książka to też zachęta, żeby pójść i odkrywać nasze miasto na nowo.
– Stąd też ilustracje miejsc są bardziej szczegółowe, by dzieci bez żadnych problemów mogły rozpoznać, co to za budynek – dodała Kowalczyk.
Jak przyznają autorki, choć to książka dla dzieci, to również dorośli będą się przy niej dobrze bawić.
– To książkowy odpowiednik kina familijnego, są więc elementy humoru dla dzieci, ale też takie, które dorosłym pozwolą czerpać przyjemność z lektury – zapewniają.
Coś więcej niż tylko przeczytanie fragmentów książki. „Córka z pewnością będzie je długo wspominać”
Podczas sobotniego spotkania autorskiego, które odbyło się w Morskim Centrum Nauki, na maluchy czekała nie lada gratka. Nie tylko mogły posłuchać fragmentu książki, ale i spróbować swoich sił w namalowaniu Pompona, podążając za instrukcjami samej ilustratorki orz wziąć udział w interaktywnej zabawie, wypełniając kartę małego tropiciela. Do każdego, kto ukończył zadania, trafił imienny dyplom.
– Tak jak książka była stworzona z myślą o dzieciach, tak i to spotkanie stawiało je w centrum zainteresowania – podkreślały autorki.
– Super jest to, że książka opowiada o Szczecinie i miejscach, które dobrze znamy, w których bywamy na warsztatach czy wydarzeniach – mówił pan Piotr, tata sześcioletniej Marysi.
– Córka pokochała Pompona za jego tropicielskie przygody, dzieci lubią rozwiązywać zagadki – zauważyła pani Małgosia, która na spotkanie przyszła z córką Hanią. – To spotkanie autorskie też jest super, bo czytanie nie znudziło dzieci, a gra terenowa fajnie je zaangażowała. Córka z pewnością będzie je długo wspominać.
– Myślę, że to będzie najfajniejsza pamiątka dla moich dzieci, które pierwszy raz są w Szczecinie, książka o piesku to z pewnością będzie hit – przyznała pani Małgosia z Wrocławia, mama pięcio- i siedmiolatka.
Portal wSzczecinie.pl jest patronem medialnym „Pompona na tropie upiora w filharmonii”. Książka jest dostępna w sprzedaży wyłącznie w księgarni Kamienica w Lesie przy ul. Pocztowej 19.
Komentarze