Ciężarówka na Placu Norwida utknęła w poniedziałek przed godz. 10:00. Ale jak zgłasza nam mieszkaniec, osobówki zaparkowane gdzie popadnie to codzienny widok w tej części miasta.
„Szpital nie ma miejsca, ludzie są zirytowani, jeżdżą w kółko, parkują po dziurach. Koszmar mieszkańców ul. Norwida, Janickiego, Litewskiej i okolic trwa, a dzisiejsza sytuacja to jedna z tysiąca” – słyszymy.
Przejazd próbują odblokować straż miejska i policja.
– Odholowywane są samochody osobowe, które stoją w miejscu, w którym nie powinny, czyli na zakazie. Nie ma tam zakazu przejazdu dla ciężkich samochodów. Problem jest w tym, że ciężarówka się nie zmieściła, bo dookoła jest za dużo źle zaparkowanych samochodów. Prowadzimy tam wiele akcji, nie ma dnia, by nie było zgłoszeń na nadmiar aut na ulicach ościennych do ulicy Unii Lubelskiej. Dzisiejsza sytuacja jest konsekwencją tego, że źle zaparkowane samochody są niemal wszędzie – mówi Joanna Wojtach. – Służby są na miejscu, holownik pracuje, ulica będzie niebawem udrożniona – zapewnia.
Mieszańcy Placu Norwida regularnie informują nas o problemach w tym rejonie. Jak nam mówią, są rozczarowani pasywną postawą radnych, którzy obiecali im wsparcie w tym temacie.
Komentarze