Ogień został opanowany jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej, ale sam fakt, że na terenie placówki medycznej wybuchł pożar to sytuacja skrajnie niebezpieczna. Do zdarzenia doszło wczesnym rankiem. Jak udało się nam dowiedzieć, jeden z pacjentów… rozpalił ognisko w izolatce.

Do zdarzenia doszło o godzinie 5.19 w Izbie Przyjęć Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 2 PUM w Szczecinie. Pożar wywołał pacjent przebywający w izolatce. Mężczyzna świadomie zaprószył ogień. Był przekonany, że dzięki temu zostanie wyrzucony ze szpitala, na czym bardzo mu zależało.

– Po zauważeniu zagrożenia personel medyczny natychmiast podjął działania gaśnicze. Na miejsce została również wezwana straż pożarna. Dzięki szybkiej reakcji pracowników szpitala pożar został ugaszony jeszcze przed przybyciem strażaków. W wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Nie było także konieczności ewakuacji pacjentów ani personelu – informuje Mateusz Iżakowski, rzecznik prasowy szpitala.

Pożar, choć niewielki, ma swoje poważne konsekwencje. W placówce mogą wystąpić dzisiaj problemy z przyjmowaniem pacjentów. 

– Po przeprowadzeniu działań przez straż pożarną miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone. Strażacy nakazali wietrzenie oraz dozorowanie pomieszczeń Izby Przyjęć przez około 12 godzin. W tym czasie konieczne jest również przeprowadzenie prac porządkowych, w tym mycia ścian oraz przywrócenia właściwego stanu sanitarno-epidemiologicznego. W związku z powyższym Izba Przyjęć Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych pozostanie wyłączona z użytkowania co najmniej do godziny 17.00. Do tego czasu nie będzie możliwe przyjmowanie kolejnych pacjentów w tej lokalizacji – mówi Mateusz Iżakowski.

Szpital nie informuje, czy wobec pacjenta zostaną wyciągnięte konsekwencje związane z koniecznością wykonania m.in. prac porządkowych na terenie szpitala.