Działka z prawem pierwokupu nie zablokowałaby inwestycji w Podjuchach?
Nowe informacje w tej sprawie przekazał magistrat, który broni się przed atakiem politycznym, nasilonym po wczorajszej wypowiedzi mecenasa Kacpra Stukana.
– We wniosku o warunki zabudowy spółka Oktan Energy nie uwzględniła działki, wobec której jest plan pierwokupu – mówi Łukasz Kolasa, rzecznik prezydenta Szczecina.
Komentarz prezydenckiego rzecznika stoi więc w sprzeczności z tym, co na antenie Radia Super FM mówił w poniedziałek mecenas Stukan.
– Miasto miało możliwość zablokowania nas, a tego nie zrobiło. Dzisiejsze działania nie mają związku z ładem przestrzennym. Urbaniści pracują nad projektem planu ogólnego, na którym radni ręcznie dokonują korekt. Przypomina mi się film, gdzie szef spółdzielni zamienia blok z jeziorem, bo tak mu się podoba, nie ma takiej opcji. Jesienią 2025 roku miasto mogło kupić działkę w Podjuchach. Wtedy od przynajmniej trzech miesięcy była wiedza o budowie bazy paliw w Podjuchach – mówił pełnomocnik Oktan Energy.
Oktan może chcieć odszkodowania? „To byłby największy skandal w tej dekadzie”
Sprawa wywołała polityczną burzę. Radni klubu prezydenckiego zorganizowali dzisiaj konferencję prasową. W opinii Piotra Kęsika mecenas Kacper Stukan dokonuje w tym temacie „ewidentnej manipulacji”.
– Jestem wściekły, bo to jest nieudolna próba przerzucenia odpowiedzialności za załamanie prawa i samowolę budowlaną z firmy Oktan Energy na miasto. Być może jest to także zalążek próby wniosku o odszkodowanie dla firmy i podważenia decyzji administracyjnej względem wstrzymania tej budowy – mówi Piotr Kęsik. – Próba uzyskania odszkodowania w tym temacie byłaby jednym z największych skandali w tej dekadzie. To jest dziadostwo niebywałe. Nie może być tak, że bogatszy może więcej. Skandal po prostu.
Atmosferę podgrzewa Prawo i Sprawiedliwość.
– Okazało się, że miasto mogło mieć prawo pierwokupu działki, którą ostatecznie kupiła spółka paliwowa. Nie skorzystało z tej możliwości, mimo że wiedziało, co ma powstać w Podjuchach? Dopiero teraz, kiedy mieszkańcy zaczęli protestować, Prezydent i jego zastępcy z KO nagle stają po stronie mieszkańców. Tyle, że kilka miesięcy temu mieli pełną wiedzę o tym, co może czekać mieszkańców Podjuch i nie zrobili nic, aby temu zapobiec? Hipokryzja. Dziś złożyłem kolejną interpelację, tym razem w sprawie ewentualnego prawa pierwokupu tej działki. Zobaczymy, jaka odpowiedź wypłynie z magistratu – mówi radny PiS Krzysztof Romianowski.
Informacje w tej sprawie udostępniał m.in. poseł Dariusz Matecki.
Komentarze