Syndyk po raz drugi spróbuje sprzedać majątek znajdującej się w upadłości Szczecińskiej Fabryki Wódek „Starka”. W jego skład wchodzą zarówno nieruchomości przy ul. Jagiellońskiej, jak i znaki towarowe, receptury oraz 3,5 tysiąca dębowych beczek z alkoholem.

W pierwszym przetargu minimalną cenę sprzedaży ustalono na poziomie 106 mln zł. Zainteresowani mogli zgłaszać się do 1 czerwca.

– Przetarg nie został rozstrzygnięty. Nie wpłynęły żadne oferty zakupu – informuje syndyk Maciej Kasprzyk.

Na razie nie sprawdziły się więc medialne doniesienia, że zakupem szczecińskiej fabryki jest zainteresowany Tomasz Biernacki, właściciel sieci sklepów Dino. Chyba, że stanie do drugiego, właśnie ogłoszonego przetargu.

Tym razem minimalna cena sprzedaży wynosi 90 mln zł. Autorzy dwóch najwyższych ofert przekraczających tę kwotę przejdą do drugiego etapu – dogrywki w formie licytacji. Jeśli wpłynie tylko jedna propozycja, dogrywka nie będzie potrzebna.

Oferty można składać do 22 września. Ich otwarcie, a później przeprowadzenie ewentualnej ustnej dogrywki, zaplanowano na 25 września.

 

W skład sprzedawanego majątku wchodzi 191 tys. litrów starzonej surówki żytniej (alkohol 100 procent), a także zapasy półproduktów i produktów sygnowanych marką "Starka". Zwycięzca stanie się właścicielem znaków towarowych i wzorów przemysłowych. Przejmie fabryczne nieruchomości wraz z ich wyposażeniem. Szczecińską „Starkę” produkowano przy ul. Jagiellońskiej 63/64 od 1947 roku. Wcześniej w tym miejscu mieścił się browar (od 1863 roku), a później wytwórnia wódek i winiaków. W 2009 upadł szczeciński Polmos i rozpoczęły się wieloletnie zawirowania własnościowe.