W imieniu szpitala symboliczny czek od Fundacji Cancer Fighters odebrała 12-letnia Tosia. Niespełna cztery miesiące temu, jak duża część Polski, oglądała rekordowy stream charytatywny Łatwoganga, podczas którego zebrał łącznie 292 mln zł na leczenie onkologiczne dzieci. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że sama też będzie potrzebowała tego wsparcia.
– Wpłacaliśmy pieniądze, zachęcaliśmy innych – naprawdę nie spodziewaliśmy się, że po jakimś czasie to do nas wróci. Że to my będziemy odbierali ten czek w szpitalu z Tosią, po diagnozie, która była niespodziewana – mówi tata nastolatki.
– Jestem już po drugiej chemioterapii i dużo łatwiej było mi w to wejść dzięki na przykład Kasix [znana streamerka – red.], która ścięła włosy. Przez to nie płakałam aż tak bardzo, gdy musiałam ogolić swoje – dodaje Tosia.
Szpital przy Unii Lubelskiej jest jedną z siedemnastu placówek w Polsce, które zostały objęte przez Fundację Cancer Fighters systemowym programem pomocy. Milionowa darowizna zostanie przeznaczona na poprawę warunków leczenia oraz codziennego funkcjonowania najmłodszych pacjentów i ich rodzin. Chodzi m.in. o modernizację i doposażenie oddziałów.
– Dla uniwersyteckiej „Jedynki” ten milion złotych oznacza realną szansę na zmiany, których efekty będą odczuwali nasi pacjenci i ich rodziny przez wiele kolejnych lat. Jest jednak coś, czego nie da się zamknąć w żadnym czeku i przeliczyć na pieniądze. Akcja „Diss na raka”, podobnie jak dziesiątki innych inicjatyw tworzonych przez wolontariuszy, pokazała naszym małym pacjentom, że nie są sami – podkreśla dyrektor Konrad Jarosz.
Przedstawiciele fundacji Cancer Fighters cały czas odwiedzają ośrodki onkologiczne w Polsce, żeby jak najlepiej zdiagnozować ich potrzeby.
– Od początku chcieliśmy działać dwutorowo. Z jednej strony rozpoczęliśmy przygotowania do dużych, systemowych inwestycji, które wymagają czasu, analiz i planowania. Z drugiej chcieliśmy jak najszybciej odpowiedzieć na potrzeby, które można zrealizować od razu i których efekty pacjenci odczują w krótkim czasie. Dlatego uruchamiamy pierwszy etap wsparcia placówek, a równolegle pracujemy nad kolejnymi decyzjami, które ogłosimy niebawem – mówi Marek Kopyść, prezes Fundacji Cancer Fighters.
Komentarze