Miasto nie planuje w najbliższym czasie budowy szkoły podstawowej przy ul. Cukrowej, która była przedwyborczą obietnicą Piotra Krzystka. „Będzie tylko rozbudowa i poprawa infrastruktury istniejących obiektów, żeby unikać wydłużania lekcji do późnego popołudnia” – mówił prezydent w programie „Studio wSzczecinie.pl”.

Z jednej strony statystyki demograficzne pokazują, że w Szczecinie jest coraz mniej dzieci, a z drugiej Gumieńce cały czas się rozbudowują. Na początku roku szkolnego informowano, że szkoła przy ul. Brodnickiej jest przepełniona i lekcje odbywają się na dwie zmiany. Na rozległym osiedlu jest jeszcze tylko jedna podstawówka – przy ul. Chobolańskiej.

– Rzeczywiście na Gumieńcach jest drażliwy punkt. Natomiast wydaje nam się, że pewne działania inwestycyjne w istniejących obiektach pozwolą nam rozwiązać te problemy. Widzimy wyraźnie, że z czasem liczba dzieci nie będzie tam dramatycznie rosnąć – uważa prezydent Krzystek.

Wspomniana inwestycja to rozbudowa szkoły przy ul. Chobolańskiej. Nie ma na razie natomiast mowy o realizacji zapowiedzi budowy nowej placówki, dla której zarezerwowano miejsce u zbiegu ulic Cukrowej i Krygiera.

– Na dzisiaj nie mamy takiego planu. Na pewno w tej kadencji decyzja o budowie nowej szkoły nie zapadnie – powiedział Piotr Krzystek.

Żadna szkoła nie zostanie zlikwidowana, ale mogą zniknąć starsze przedszkola

Prezydent jednocześnie zapewnił, że mimo zmniejszającej się liczby dzieci w Szczecinie, nie jest planowana likwidacja żadnej szkoły. W razie potrzeby redukowana będzie natomiast liczba klas, a do niektórych placówek mogą zostać wprowadzone zespoły szkolno–przedszkolne.

– Wprowadzimy przedszkola do szkół, jeżeli będziemy mieli duże obiekty wykorzystywane w połowie. Wtedy warto łączyć siły i tworzyć taką przestrzeń, gdzie dzieci już od poziomu przedszkola funkcjonują w obiekcie, w którym później będą chodziły do szkoły – tłumaczył prezydent.

To wszystko może się przełożyć na zamknięcie niektórych przedszkoli. – Być może będziemy likwidowali te, które są w złym stanie technicznym – obiekty „gipsowo–kartonowe” pamiętające lata 60. Natomiast wszystkie przedszkola po remontach, które są w odpowiednim standardzie, na pewno będą funkcjonowały – zapewnił Piotr Krzystek.

Powstanie duży żłobek, trzy inne są wygaszane

Największy problem miasto ma ze żłobkami. Marcin Biskupski, zastępca prezydenta, oszacował, że już wkrótce może być w nich nawet 950 wolnych miejsc. Już ogłoszono, że zatrzymana zostanie rekrutacja do placówek przy ul. Mazowieckiej, Podhalańskiej i Kazimierza Królewicza.

– Mamy obiekty, które możemy przynajmniej w części wygaszać – mówił prezydent Krzystek. – Część grup będzie zmniejszana, a część obiektów z czasem wycofywana z użytkowania. Natomiast za chwilę oddajemy duży żłobek przy ul. Pszczelnej, który na pewno będzie się cieszył dużą popularnością. Jest blisko dużego osiedla mieszkaniowego i szlaków drogowych prowadzących z północy do centrum Szczecina. Na pewno trafi tam ponad 200 dzieci.

Rodzice ze Śródmieścia mają do wyboru żłobek przy ulicy Niedziałkowskiego (272 miejsca) oraz nowe placówki – przy ul. Bohaterów Getta Warszawskiego (50 miejsc) i przy ul. Chodkiewicza (29 miejsc).