W budynku z grubo ponad 100-letnią historią produkowano też m.in. kleje, farby, smary i aromaty do ciast. Dziś część należącą do prywatnego właściciela zajmuje warsztat samochodowy (ul. Mierosławskiego 3c), a część komunalna to pustostan po lokalu mieszkalnym z ogrodem zawalonym dziesiątkami kilogramów śmieci (ul. Mierosławskiego 5, 7). Radni zgodzili się, aby nieruchomość należącą do miasta wystawić na sprzedaż.

Mierosławskiego to ulica na osiedlu Nowe Miasto, odchodząca od ul. Dąbrowskiego w kierunku granicy z Pomorzanami. Pozostałości dziewiętnastowiecznej fabryki można znaleźć na jej końcu. U stóp skarpy, na szczycie której wybudowano Osiedle Polonia.

Część prywatna budynku jest po lewej stronie, a miejska po prawej. Do części prywatnej prowadzi utrzymana w czystości droga, do części miejskiej trzeba przedzierać się przez zarośnięty ogród wypełniony stosami śmieci i wrakami samochodów. Lokatorzy zostali stąd wysiedleni, ale suszące się pranie może sugerować, że koczują tam bezdomni.

Miejska działka ma 0,3 ha, a posadowiony na niej budynek - 396 m kw. Potencjalny kupiec będzie mógł wprowadzić tam usługi. Dopuszcza się m.in. lokalizację sklepów o powierzchni nie większej niż 500 m kw. Można też zachować zapisaną w dokumentach funkcję mieszkalną, choć historia budynku jest mocno związana z przemysłem.

„Jej początek możemy datować na około 1883 rok”

Tę historię dokładnie opisał Paweł Ziątek, twórca portalu „Szczecin znany i historyczny”. (https://historyczny.szczecin.pl/carl-albrecht-i-jego-fabryka-przy-mieroslawskiego/). Dotarł do informacji, które wskazują, że zachowany budynek może mieć blisko 150 lat.

– Może pochodzić z XIX wieku, gdy już wtedy w tym miejscu na mapach oznaczana jest fabryka. Jej początek możemy datować na około 1883 rok. Na późniejszych mapach oznaczana jest tam fabryka taniego masła i tłuszczów – uważa Paweł Ziątek.

W kolejnych latach opisywano ją też jako Szczecińską Fabrykę Margaryny, Masła i Smalcu. Dużą zmianę przyniósł rok 1913, gdy fabrykę przejął Carl G. Albrecht, uruchamiając produkcję klejów, smarów i farb.

To tylko najbardziej znaczące fragmenty przemysłowej historii tej okolicy, gdyż działało tam dużo więcej przedsiębiorców.

Po wojnie wprowadziły się spółdzielnie pracy

W czasie II wojny światowej zniszczeniu uległa większość okolicznej zabudowy. Uszkodzona została też fabryka, ale jej część przetrwała i znów ruszyła produkcja.

– W 1949 roku przeniesiona została tutaj Spółdzielnia Pracy „Sarma”, która oferowała proszki, lakiery, masy, farby oraz oleje, w tym również aromaty do ciast i olejki perfumowe. Następnie była tutaj Spółdzielnia Pracy „Chemik” – opowiada Paweł Ziątek.

Budynek jest wpisany do gminnej ewidencji zabytków. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego zapisano konieczność utrzymania historycznych gabarytów wysokościowych budynku, a także kompozycji i detalu architektonicznego elewacji.

[1/14]
AUTOR ZDJĘCIA: M. Gigiel
[2/14]
AUTOR ZDJĘCIA: M. Gigiel
[3/14]
AUTOR ZDJĘCIA: M. Gigiel
[4/14]
AUTOR ZDJĘCIA: M. Gigiel
[5/14]
AUTOR ZDJĘCIA: M. Gigiel
[6/14]
AUTOR ZDJĘCIA: M. Gigiel
[7/14]
AUTOR ZDJĘCIA: M. Gigiel
[8/14]
AUTOR ZDJĘCIA: Paweł Ziątek
[9/14]
AUTOR ZDJĘCIA: Paweł Ziątek
[10/14]
AUTOR ZDJĘCIA: Paweł Ziątek
[11/14]
AUTOR ZDJĘCIA: Paweł Ziątek
[12/14]
AUTOR ZDJĘCIA: Paweł Ziątek
[13/14]
AUTOR ZDJĘCIA: Paweł Ziątek
[14/14]
AUTOR ZDJĘCIA: Paweł Ziątek